Oto największy problem Hurkacza. Legenda mówi wprost

Hubert Hurkacz nie zakwalifikował się do ATP Finals w Turynie, ale wciąż może w nich wystąpić, ponieważ jest pierwszym rezerwowym na liście. Szanse na to są jednak małe, dlatego prawdopodobnie nie zobaczymy już go w tym sezonie na korcie. Legendarny tenisista Wojciech Fibak zdradził, czego zabrakło, aby zakwalifikował się na te prestiżowe zawody. Ponadto wskazał jego największy problem, który mógł wpłynąć na ostatnie porażki.
Fot. Andy Wong / AP

Hubert Hurkacz (9. ATP) całkiem nieźle zakończył sezon 2023. Najpierw zwyciężył turniej ATP 1000 w Szanghaju, a następnie świetnie spisał się również podczas zmagań w Bazylei, gdzie doszedł do finału, oraz Paryżu, w którym poległ dopiero w ćwierćfinale. Udane występy nie pozwoliły jednak, aby zakwalifikować się do ATP Finals.

Zobacz wideo To dlatego Iga Świątek osiąga tyle sukcesów. Analizujemy

Wojciech Fibiak ocenił sezon w wykonaniu Hurkacza. Co za słowa legendy tenisa

Nie jest tajemnicą, że 26-latek wciąż może wystąpić w tym prestiżowym turnieju, ponieważ jest pierwszym rezerwowym, "oczekującym" na wypadnięcie któregoś z tenisistów. Szanse na to są jednak bardzo małe, zwłaszcza że zmagania rozpoczęły się w niedzielę. Mimo że Hurkacz najprawdopodobniej nie pojawi się już na korcie, to niewątpliwie był to dla niego udany sezon. 

- Zdecydowanie tak, Hubert ma za sobą naprawdę świetną jesień. O tej porze roku razem z Jannikiem Sinnerem byli najlepszymi tenisistami w tourze. (...) Regularnie i powtarzalnie osiągali wartościowe rezultaty i potwierdzili na tym etapie przynależność do światowej czołówki. A także to, że chcą się rozwijać. Ta dwójka pokazała klasę - powiedział Wojciech Fibak w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". 

Hurkaczowi niewiele zabrakło, aby wyprzedzić w rankingu Holgera Rune i zakwalifikować się do ATP Finals. Mógł o tym zadecydować słaby występ w Tokio, gdzie przegrał już w pierwszej rundzie z Zhizhenem Zhangiem (59. ATP), z którym... osiem dni wcześniej wygrał w Szanghaju. 

- Turnieje rozgrywane po sobie, a także takie, gdzie dwa razy spotyka się z tymi samymi przeciwnikami, zawsze stanowią pewną pułapkę i zagrożenie. Z takim przypadkiem mieliśmy do czynienia w Japonii. Krótka przerwa po poprzednim starciu, do tego Zhizhen Zhang, który stawił duży opór już wcześniej w Chinach. Także daleka podróż na 2000 kilometrów pomiędzy turniejami. Zabrakło czasu na regenerację - stwierdził.

Fibak zdradził, co jest największym problemem Hurkacza. Uderzył też w byłego tenisistę

Fibak zdradził też, co jest największym problemem naszego zawodnika. Zauważył go podczas ostatniego starcia z Grigorem Dimitrowem (14. ATP) w Paryżu. - Bułgar to tenisista grający bardzo ciekawie i technicznie. Hubert ma z takimi większe problemy niż z tymi grającymi raczej schematycznie, w stylu Andrieja Rublowa - przekazał.

- Są gracze, których - patrząc z boku na Huberta - obawiam się mniej lub bardziej. W przeszłości wygrywał on w ważnych spotkaniach zarówno z Miedwiediewem, jak i Rublowem. Kontroluje ich rytm. Nie potrafią go zaskoczyć. Po raz kolejny zastopował go jednak Felix Auger-Aliassime, a to też wskazuje, że Kanadyjczyk ma klucz - dodał.

Na koniec Fibak uderzył w byłego tenisistę Johna McEnroe'a, który stwierdził, że Hurkacz ma najgorszy return w czołówce rankingu ATP. - Z całym szacunkiem dla Johna, którego bardzo szanuję, ale on w ogóle nie zna Huberta… Te słowa są po prostu krzywdzące. (...) Hurkacz ma jeden z najlepszych returnów w tourze. (...) Chodzi o to, by trochę wpłynąć na mentalność. Bo przecież Hubert ma wszystkie narzędzia, by prezentować w takich sytuacjach zdecydowanie bardziej ofensywne nastawienie - podsumował.

Więcej o: