W niedzielę zakończył się turniej ATP Masters 1000 na kortach twardych w Paryżu. Zawody na ziemi francuskiej wygrał Serb Novak Djoković (1. ATP), pokonując w finale Rosjanina Grigora Dimitrowa (14. ATP) 6:4, 6:3. To zwycięstwo było dla niego 40. tytułem w karierze w turnieju rangi Masters 1000, a 97. w sumie w ATP Tour.
Serbski tenisista osiągnął to, mimo że przez cały tydzień dokuczały mu problemy zdrowotne, konkretnie żołądkowe. - Szczerze mówiąc, od kilku dni więcej czasu spędzam w toalecie niż na korcie. Mam problemy żołądkowe i nie czuję się do końca dobrze - mówił.
Po triumfie Novak Djoković zamieścił post na portalu X (dawniej Twitter), dodając zdjęcie z turnieju oraz emotikonki, wyrażające kolejno zwycięstwo, siłę, wiarę oraz wdzięczność. Na wpis Serba zareagowała najlepsza polska tenisistka, która złożyła gratulacje Djokoviciowi. "Gratulacje" - krótko napisała.
Dzień później Polka wyszła na kort w Cancun i wygrała turniej WTA Finals. W finałowym meczu pokonała Amerykankę Jessicę Pegulę (5. WTA) 6:1, 6:0 i powróciła na pierwszą pozycję w światowym rankingu. 22-latka podczas zawodów w Meksyku przegrała zaledwie 20 gemów, czym pobiła rekord Sereny Williams i udowodniła dominację na korcie. To najmniejsza liczba przegranych gemów w finale WTA Finals w historii.
Iga Świątek w nowy rok wejdzie jako numer jeden. Raszynianka po wygraniu WTA Finals ma 9295 punktów w światowym zestawieniu WTA, czyli 245 "oczek" przewagi nad drugą Aryną Sabalenką.