Szykuje się powrót legendy. Świątek może mieć kolejną rywalkę

Początek nowego sezonu 2024 ma być okresem powrotu do tenisowej rywalizacji Angelique Kerber, która przygotowuje się do tego w rodzinnym Puszczykowie. Niemka z polskimi korzeniami zamierza zagrać w United Cup oraz turnieju w Brisbane, co ma ją przygotować pod Australian Open. - Moją największą motywacją jest miłość do sportu. To nigdy nie zniknie. Do tego dochodzi wyzwanie polegające na powrocie na wielką scenę tenisową i ponownym daniu z siebie wszystkiego - podkreśla 35-latka.

Po raz ostatni Angelique Kerber pojawiła się na korcie podczas ubiegłorocznego Wimbledonu. W późniejszym czasie Niemka z polskimi korzeniami ogłosiła, że jest w ciąży, co automatycznie spowodowało zawieszenie kariery. W lutym urodziła córeczkę Lianę i mimo 35 lat na karku postanowiła spróbować powrotu do zawodowej rywalizacji.

Zobacz wideo

Legenda powraca na kort po urodzeniu dziecka. "Inny rodzaj powrotu"

Znamy już jej pierwsze plany startowe. Trzykrotna triumfatorka wielkoszlemowa znalazła się w kadrze Niemiec na United Cup, które wystartuje pod koniec grudnia. Wystartuje także w turnieju w Adelajdzie rangi WTA 500. Rywalizacja rozpocznie się 8 stycznia, poprzedzając Australian Open. To sugeruje, że Angelique Kerber w Melbourne również zagra, jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego. Z pewnością będzie mogła liczyć na dziką kartę, jako dwukrotna zwyciężczyni tej imprezy.

- Tym razem jest to zdecydowanie inny rodzaj powrotu. Jeśli nie grasz dobrze, przegrywasz mecze i w konsekwencji wpadasz w wielki dołek, to kontynuuj trening i wydostaniesz się z niego. Obecnie jest to zupełnie inne i znacznie trudniejsze zadanie - powiedziała Niemka. Opowiadając o powodach powrotu na kort, Kerber stwierdziła, że nie może trzymać się z daleka od ukochanego sportu. - Moją największą motywacją jest miłość do sportu. To nigdy nie zniknie. Do tego dochodzi wyzwanie polegające na powrocie na wielką scenę tenisową i ponownym daniu z siebie wszystkiego - podkreśla 35-latka.

- Zmierzę się z czołowymi zawodnikami świata i pokażę fanom mój najlepszy tenis. Jednak jestem też realistką. To długa droga, a ja jestem dopiero na początku - podsumowała. Być może motywacją dla Niemki z polskimi korzeniami jest postać jej dobrej znajomej Caroline Wozniacki, która wróciła do gry w wieku 33 lat po urodzeniu dwójki dzieci, prezentując się z bardzo dobrej strony.

Więcej o:
Copyright © Agora SA