Rosjanka żałuje, że pojechała na WTA Finals. Wtedy dałaby im wszystkim popalić

W poniedziałek późnym wieczorem Iga Świątek rozpocznie walkę o triumf na turnieju WTA Finals w meksykańskim Cancun. Tegoroczne finały upłynęły jednak pod znakiem bardzo wielu kontrowersji, a swoje "trzy grosze" dorzuciła także niekorzystna pogoda i częste przekładanie spotkań. Najlepsze tenisistki świata nie kryją rozczarowania poziomem organizacji zmagań. Głos zabrała także jedna z zawodniczek, które w finałach nie zagrały.

Walka do ostatnic dni o to, aby postawić kort tenisowy i stadion, a potem napięty harmonogram i wiele przełożonych meczów - tak w skrócie wygląda tegoroczne WTA Finals w Cancun, które okazało się prawdziwą organizacyjną klapą. "Organizatorzy tegorocznego WTA Finals nie mają łatwo. Niektóre z tenisistek, trenerzy i dziennikarze pracujący przy turnieju od kilku dni bez trudności punktują wpadki dotyczące tej imprezy, a przede wszystkim powstałego na ostatnią chwilę tymczasowego kortu w Cancun" - pisała kilka dni temu Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl.

Zobacz wideo Była numer 1 uważa, że Iga Świątek może przenieść wszystko z mączki na trawę. Trener Igi: Zgadzam się, jak najbardziej

WTA Finals. Daria Kasatkina skomentowała organizacje. Wymownie

Jak się okazuje, nie tylko grającym zawodniczkom nie podoba się to, co dzieje się w Cancun. Meksykańską farsę skomentowała także Daria Kasatkina, która w tym sezonie nie zakwalifikowała się do finałów. Rosjanka w rankingu WTA Race zajmuje 17. miejsce. 

"Najsmutniejszą rzeczą w tym, że nie pojadę do Cancun w tym roku, jest to, że nie mogę pokazać, co się tam dzieje na vlogu" - napisała w mediach społecznościowych zawodniczka, która w wolnych chwilach nagrywa także filmy na YouTube. Ten wpis idealnie opisuje sytuację w Meksyku. 

W komentarzach pod wpisem fani z uśmiechem przyjęli pomysł Kasatkiny. "Czy możesz poprosić dziewczyny, żeby wysłały Ci kilka filmów?", "To wciąż może być świetny dodatkowy odcinek", "Oglądałbym to w kółko" - czytamy.

Kasatkina nie jest jedyną zawodniczką, która w pewnym sensie skrytykowała WTA. Aryna Sabalenka ironicznie skomentowała w sieci nagrania z meczu z Igą Świątek, na którym widać, jak obie tenisistki kryją się pod ręcznikami przed deszczem. Również Polka miała sporo zarzutów do organizacji finałów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.