Iga Świątek (2. WTA) nie dała rywalkom w fazie grupowej żadnych szans, odnosząc komplet trzech zwycięstw bez straty seta. Pokonała kolejno mistrzynię Wimbledonu Marketę Vondrousovą (6. WTA), triumfatorkę US Open Coco Gauff (3. WTA) oraz Ons Jabeur (7. WTA). Równie pewnie zaprezentowała się w półfinale, gdzie zmierzyła się z Aryną Sabalenką (1. WTA). Zwycięstwo nad liderką światowego rankingu dało jej znacznie więcej, niż sam awans do finału.
Nasza zawodniczka pokonała Białorusinkę 6:3, 6:2. Dzięki temu powalczy o końcowy triumf w WTA Finals, ale też o zakończenie roku na pozycji liderki światowego rankingu. Dorobek Polki wynosi obecnie 8875 punktów, natomiast Sabalenka ma na koncie 9050 punktów. Jeżeli Świątek uda się zwyciężyć w finale, będzie mogła pochwalić się 9295-punktowym dorobkiem.
Świetny występ w Cancun przekłada się również na sporą gratyfikację finansową. Dzięki wywalczeniu awansu do półfinału Świątek otrzyma 1,6 miliona dolarów, czyli ponad 6,6 miliona złotych. W przypadku końcowego zwycięstwa konto 22-latki może zasilić znacznie większa suma. Organizatorzy dla zawodniczki, która wygra finał sezonu z kompletem zwycięstw, przewidzieli bowiem nagrodę w wysokości 3 milionów dolarów (12,5 mln złotych). Wiadomo już, że ta suma trafi na konto tenisistki, która okaże się lepsza w finale. Druga finalistka Jessica Pegula (5. WTA) również jest jak do tej pory niepokonana w Cancun.
Gdyby po tytuł sięgnęła z kolei zawodniczka, która w fazie grupowej poniosła porażkę, za końcowe zwycięstwo otrzymałaby niespełna 1,5 miliona dolarów (6,2 mln złotych).
Wielki finał sezonu, w którym zmierzą się Iga Świątek i Jessica Pegula, odbędzie się w poniedziałek 6 listopada. Jeżeli warunki pogodowe nie pokrzyżują organizatorom planów, panie powinny rozpocząć mecz o godzinie 22:30 polskiego czasu.