Co za widok! Takie obrazki w meczu Świątek chcemy oglądać w nieskończoność! [WIDEO]

Iga Świątek po raz kolejny udowodniła, że jest w doskonałej formie na turnieju WTA Finals. W półfinale zmierzyła się z liderką rankingu Aryną Sabalenką. Polka nie dała większych szans rywalce i oddała jej jedynie pięć gemów. Było to bardzo ważne zwycięstwo, po którym Świątek wręcz wybuchła z radości. Tym samym awansowała do finału, gdzie czeka ją kolejne trudne starcie.
Iga Świątek
Screen/Twitter - https://twitter.com/z_kortu/status/1721322964895813706

Iga Świątek (2. WTA) świetnie radzi sobie na turnieju WTA Finals. Polka bez problemów zakończyła fazę grupową z kompletem zwycięstw i awansowała do półfinału z pierwszego miejsca. Tam czekało ją bardzo trudne zadanie, ponieważ jej rywalką była liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka

Zobacz wideo

Tak Iga Świątek cieszyła się po wygranej. Wybuch radości 

Polka po raz kolejny nie zawiodła. W pierwszym secie nie dała większych szans Białorusince i pewnie wygrała 6:3. W drugiej partii znów była wyraźnie lepsza. Dwukrotnie przełamała rywalkę i ostatecznie pokonała ją 6:2. To wielki sukces Świątek i jej radość po zwycięstwie mówiła sama za siebie. "Rewelacyjny mecz", "wspaniałe zwycięstwo" - napisali fani. 

Iga Świątek tym samym awansowała do finału. Zagraniczne media nie kryły zachwytu nad grą 22-latki. "Świątek znalazła się na odległość uderzenia, a dzięki swojemu instynktowi zabójcy polska zawodniczka nie potrzebowała drugiego zaproszenia. Była po prostu znakomita pod każdym względem" - czytamy na portalu tennisinfinity.com.

Teraz Polkę czeka finałowe starcie. W decydującym meczu zmierzy się z Jessiką Pegulą (5. WTA). Amerykanka również jest w świetnej formie. Podobnie jak Polka wyszła z grupy z kompletem zwycięstw, a w półfinale pokonała Coco Gauff (3. WTA). - Jessie to świetna zawodniczka, która w pełni zasługuje na grę w finale. Wiem, że nie będzie łatwo, miałyśmy niezłą bitwę w Montrealu, teraz będzie czas na kolejną - powiedziała Świątek po meczu z Sabalenką. Finałowe starcie odbędzie się w poniedziałek około godziny 22:30 polskiego czasu. Jeśli Polka wygra, to wróci na pozycję liderki w rankingu WTA

Więcej o: