Sabalenka przemówiła po porażce. Co za słowa o Świątek

- Iga była dziś rewelacyjna. Dużo lepsza ode mnie - powiedziała Aryna Sabalenka na konferencji prasowej po porażce 3:6, 2:6 z Igą Świątek. Białorusinka na korcie była bezradna, ale z jej wypowiedzi nie czuć przesadnej frustracji czy żalu, mimo że już w poniedziałek może stracić miano liderki rankingu. Triumfatorka tegorocznego Australian Open oceniła także swój występ w Cancun oraz cały sezon.

Iga Świątek w 96 minut pokonała Arynę Sabalenkę 6:3, 6:2 i po raz pierwszy w karierze awansowała do finału WTA Finals, w którym zmierzy się z Jessiką Pegulą. Zwycięstwo nad Białorusinką sprawia także, że Polka, jeśli zwycięży w starciu z Amerykanką, ponownie zostanie numerem jeden w rankingu WTA.

Zobacz wideo

Sabalenka doceniła klasę Świątek. "Była dziś rewelacyjna"

22-latka była bezwzględna w starciu z Sabalenką, na co w końcu pozwoliły warunki. Przez cały tydzień w Cancun mocno wiało, często też padało, a w niedzielny wieczór podmuchy wiatru nieco ustały. - W środku sezonu byśmy powiedzieli, że dziś i tak nieźle wiało, ale patrząc na poprzednie dni: było spokojnie. To dobre dla kibiców, bo obejrzeli dłuższe akcje, a nie tylko zagrania, by się zmieścić w korcie. Na pewno był to o wiele ładniejszy mecz od wcześniejszych - powiedziała po spotkaniu Polka.

Jej klasa została doceniona także przez rywalkę. - W tych warunkach odnalazła się naprawdę dobrze. A na korcie była zdecydowanie lepsza ode mnie. Zaczęła wywierać na mnie ogromną presję - powiedziała Białorusinka podczas konferencji prasowej po meczu. - Iga była dziś rewelacyjna - podkreśliła.

Podczas ostatniego oficjalnego spotkania z mediami w tym sezonie aktualna liderka rankingu została poproszona o krótkie podsumowanie turnieju w Cancun, ale także całego roku. - Jeśli chodzi o mój występ tutaj: wyzwanie, straszne, nie najlepsze, bardzo przygnębiające... A ten sezon? Niewiarygodny. Niesamowity. Najlepszy. Chciałabym powiedzieć to samo o tym turnieju - podsumowała tenisistka z Mińska.

Jak widać, humor jej dopisywał, mimo porażki. Nie można się temu dziwić, gdyż Sabalenka w tym sezonie prezentowała się fenomenalnie. Po raz pierwszy w karierze wygrała turniej wielkoszlemowy oraz została liderką rankingu. Ponadto w każdej z pozostałych najważniejszych imprez docierała minimum do półfinału.

Więcej o:
Copyright © Agora SA