Rywal Hurkacza zrezygnował. Jest reakcja organizatorów

Turniej ATP 1000 w Paryżu to ostatni ważny punkt w kalendarzu tenisowym przed ATP Finals. Na organizatorów spadła spora krytyka, spowodowana zbyt późnymi godzinami rozpoczynania meczów w sesji wieczornej. Z tego względu z rywalizacji musiał wycofać się Jannik Sinner. Teraz dyrektor turnieju odniósł się do tych wydarzeń i przedstawił własny punkt widzenia.
Fot. Andy Wong / AP

Jannik Sinner (4. ATP) przyjechał do Paryża po zwycięstwie w turnieju ATP 500 w Wiedniu, co przekładało się na spore zmęczenie organizmu. Dodatkowo w meczu drugiej rundy (w pierwszej miał wolny los) stoczył trzysetowy pojedynek z Mackenziem McDonaldem (42. ATP). Spotkanie to zakończyło się o 2:40 w nocy, a Włoch już po kilkunastu godzinach miał zagrać o ćwierćfinał. To sprawiło, że postanowił on wycofać się z rywalizacji, a przy okazji wbił szpilkę federacji ATP.

Zobacz wideo Mateusz Poręba po porażce z BOGDANKĄ LUK Lublin: To jest dla nas wszystko nowe

Organizatorzy turnieju w Paryżu przyznają się do błędu

Na zaistniałą sytuację należy spojrzeć z szerszej perspektywy. Turniej ATP 1000 w Paryżu praktycznie od lat stoi w miejscu pod względem organizacji, kiedy inne zmagania tej rangi starają się poprawić jakość przeprowadzanej rywalizacji, a przez to komfort zawodników. Sporym problemem jest też sam obiekt w Bercy, gdzie odbywa się ten turniej. Jest on wyposażony tylko w trzy korty (jeden centralny i dwa boczne), co mocno utrudnia organizatorom pole manewru.

Okazuje się, że dyrektor turnieju Cedric Pioline doskonale zdaje sobie sprawę z sytuacji. "Rozpoczęliśmy dogłębną refleksję nad przyszłością turnieju, aby odpowiedzieć na nowe wymagania toru. Wiemy, że nasz kort nr 1 nie spełnia standardów Masters 1000" - stwierdził wprost, cytowany przez puntodebreak.com. Nawiązał tym samym do problemu z trybunami, które mają zbyt małą pojemność jak na wydarzenie o takiej randze. Teraz pozostaje czekać na efekty tych "refleksji".

W piątek w Paryżu odbędą się spotkania ćwierćfinałowe. O awans do najlepszej czwórki powalczy między innymi Hubert Hurkacz (11. ATP), który postara się o pierwsze w karierze zwycięstwo nad Grigorem Dimitrowem (17. ATP).

Więcej o: