Sensacyjne rozstanie. Coco Gauff ujawniła to tuż przed meczem z Igą Świątek

Coco Gauff będzie rywalką Igi Świątek w drugim meczu grupowym podczas WTA Finals. Jak się okazało, Amerykanka do meksykańskiego Cancun przyjechała bez swojego dotychczasowego szkoleniowca Petera Riby, z którym pracowała od czerwca. To pod jego wodzą niedawno wygrała US Open. 19-latka zdradziła, że doszło do zakończenia współpracy.

Ostatnie miesiące były najlepsze karierze Coco Gauff. 19-letnia Amerykanka co tydzień osiągała coraz to większe sukcesy. Zaczęła od turniejowego zwycięstwo w Waszyngtonie rangi WTA 500, co już wtedy było życiowym osiągnięciem, ale chwilę później dołożył Cincinnati - WTA Masters 1000 - oraz co najważniejsze US Open

Zobacz wideo Szokujące słowa do polskiego sędziego. "Nic gorszego do drugiego człowieka nie można powiedzieć"

Zaskakująca roszada w sztabie młodej gwiazdy tuż przed WTA Finals. A było tak dobrze

Świetnie wyniki podczas amerykańskiej części sezonu pozwoliły jej wskoczyć na trzecie miejsce rankingu WTA i awans do turnieju mistrzyń po raz drugi z rzędu. Od sierpnia Coco Gauff może się pochwalić wybitnym bilansem 23 wygranych i zaledwie dwóch porażek. Jedno ze zwycięstw odniosła już w Cancun, pokonując 6:0, 6:1 Ons Jabeur.

Po tym spotkaniu 19-latka w rozmowie z mediami zdradziła, że doszło do definitywnego rozstania między nią a Pere Ribą, jej głównym szkoleniowcem, z którym współpracowała od czerwca. To właśnie pod wodzą Hiszpana osiągnęła wcześniej wspomniane rezultaty, choć większą zasługę przypisano Bradowi Gilbertowi. Legendarny szkoleniowiec, który w przeszłości pracował z m.in. Andre Agassim, dołączył do zespołu przed imprezą w Waszyngtonie w roli mentora oraz konsultanta.  - Niestety, to nie była moja decyzja, ale zakończyliśmy współpracę. To był świetny czas, życzę mu powodzenia w kolejnym wyzwaniu. Gdyby to zależało ode mnie, to chciałabym, aby nadal ze mną pracował - powiedziała Coco Gauff. 

- Ale różne rzeczy się dzieją, życie się toczy. Czasami ludzie myślą, że sprawy są większe niż w rzeczywistości. Niektóre rzeczy po prostu nie wyszły. To wszystko. Nadal uważam, że to świetny facet. Zrobił dla mnie kilka niesamowitych rzeczy, a także dla mojej gry. Jestem pewna, że na kolejnym etapie odniesie sukces - podsumowała.

Do sprawy na łamach hiszpańskiego dziennika "Marca" odniósł się także sam Pere Riba, który poinformował, że zrezygnował ze współpracy z powodów rodzinnych. Dodał, iż jest przekonany, że jego była podopieczna w przyszłym roku będzie najlepszą tenisistką świata.

W środowy wieczór Coco Gauff rozegra swój drugi mecz grupowy na WTA Finals, a jej rywalką będzie Iga Świątek. To będzie już ich dziesiąte starcie na zawodowych kortach. Osiem z nich wygrała. Ostatnie całkiem niedawno w Pekinie. Początek nie przed godziną godz. 23:00.

Więcej o:
Copyright © Agora SA