Sabalenka nie wytrzymała. Frustracja sięgnęła zenitu [WIDEO]

Aryna Sabalenka przegrała w nocy z wtorku na środę z Jessicą Pegulą 4:6, 3:6 w drugim spotkaniu WTA Finals. Liderka światowego rankingu nie mogła znaleźć sposobu na znakomicie dysponowaną rywalkę, która doprowadzała ją do szewskiej pasji. Tuż po jednym z genialnych zagrań sfrustrowana zawodniczka zaczęła wymowie wymachiwać rękami, a na jej twarzy pojawił się grymas.

Aryna Sabalenka (1. WTA) kapitalnie rozpoczęła zmagania w WTA Finals, ponieważ w pierwszym meczu dosłownie rozbiła Marię Sakkari (9. WTA) 6:0, 6:1, doprowadzając nawet rywalkę do płaczu. Był to pokaz siły Białorusinki, dlatego niedziwne, że do drugiego spotkania również przystąpiła w roli dużej faworytki. Nie wszystko poszło jednak po jej myśli.

Zobacz wideo Grupa Azoty Chemik Police bez porażki w Tauronlidze. Iga Wasilewska: Jeszcze mamy rezerwy i szeroką ławkę

Sabalenka nie mogła wytrzymać. Nagle zaczęła wymownie wymachiwać rękami

W nocy z wtorku na środę Sabalenka poległa w starciu z Jessicą Pegulą (5. WTA) 4:6, 3:6. "Amerykanka zagrała znakomity mecz, bardzo dobrze serwowała, a w wymianach biegała i odgrywała praktycznie każdą piłkę, doprowadzając swoją grającą coraz mocniej i mocniej rywalkę do szewskiej pasji." - napisał Jakub Seweryn ze Sport.pl.

Podczas meczu nie brakowało sytuacji, po których widać było ogromne niezadowolenie Białorusinki. W drugim secie przy stanie 4:6, 0:2 posłała mocny serwis na stronę rywalki. Amerykanka odbiła jednak piłkę, a następnie rozpoczęła się wymiana. Nagle postanowiła zagrać dropshota (skrót - red.), czym totalnie zaskoczyła faworytkę starcia i zdobyła punkt. Liderka światowego rankingu nie mogła pogodzić się ze stratą, zaczęła nerwowe wymachiwać rękami, a na jej twarzy pojawił się spory grymas. 

Zwycięstwo Peguli oznacza, że objęła ona prowadzenie w grupie Bacalar z dwoma zwycięstwami na koncie i ma już zapewniony awans do półfinału turnieju. Sabalenka będzie musiała za to rywalizować w czwartek z Jeleną Rybakiną (3. WTA) o wyjście z grupy. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Ciekawie jest również w zmaganiach grupy Chetumal, w której na ten moment wiceliderką jest Iga Świątek (2. WTA). Po pokonaniu Markety Vondrousovej (6. WTA) 7:6 (3), 6:0 nasza zawodniczka przegrywa rywalizację z Coco Gauff, która w pierwszym starciu rozbiła Ons Jabeur (7. WTA)  6:0, 6:1. Obie tenisistki już w środę 1 listopada zmierzą się jednak w bezpośrednim spotkaniu, które rozpocznie się ok. godz. 23.

Więcej o:
Copyright © Agora SA