Bolesne słowa po meczu ze Świątek. Vondrousova nie wytrzymała. "Bardzo przykre"

Organizatorzy turnieju WTA Finals w Cancun wyrobili się na czas z oddaniem stadionu i przygotowaniem kortu, ale jakość obu od samego początku zostawia wiele do życzenia. W poniedziałek organizatorów ostro skrytykowała Aryna Sabalenka, we wtorek dołączyła do niej Marketa Vondrousova, która przegrała pierwszy mecz z Igą Świątek. Czeska tenisistka nie zostawiła na władzach WTA suchej nitki.

- Szczerze mówiąc, jest to kolejny poziom braku szacunku ze strony WTA wobec zawodników. Czasami nawet nie czuję się bezpiecznie, poruszając się po tym korcie. Nie takiego poziomu oczekuję od finałów WTA. Dziękuję za wyzwanie, przed którym teraz stoję, a mianowicie konieczność nauczenia się szybkiego dostosowywania się do nowych warunków. Dziękuję za to. Nie tego jednak oczekuję od turnieju na tak wysokim poziomie - powiedziała Aryna Sabalenka po meczu z Marią Sakkari na turnieju WTA Finals w meksykańskim Cancun.

Zobacz wideo "To jest sprawa ponad wszelkimi podziałami". Nawet mimo zmiany rządzących

Mimo że Białorusinka rozbiła Greczynkę 6:1, 6:0, to po spotkaniu była wściekła. Sabalenka nie zostawiła suchej nitki na organizatorze turnieju w Cancun. Organizatorze, który ledwo wyrobił się z przygotowaniem stadionu i kortu do rywalizacji.

Mimo że ostatecznie turniej się nie opóźnił, to organizacyjnie stoi na bardzo niskim poziomie. - Cieszę się, że udało mi się być skoncentrowaną i grać dobrze, pomimo warunków. Nie trenowałyśmy na tym korcie do niedzieli. Piłka nie odbija się tu jak wszędzie. To dla mnie nie do zaakceptowania - dodała Sabalenka.

Vondrousova skrytykowała WTA

W poniedziałek pierwszy mecz na korcie w Cancun rozegrała Iga Świątek. Polka, nie bez problemów, pokonała Czeszkę - Marketę Vondrousovą - 7:6(3), 6:0. Po meczu rywalka Polki, tak samo jak Sabalenka, potężnie uderzyła w światową organizację oraz organizatorów turnieju w Meksyku.

"To naprawdę przykre" - napisała najpierw Vondrousova, udostępniając filmik z Sakkari, która była kompletnie zaskoczona sposobem, w jaki na korcie w Cancun odbiła się piłka. Potem jednak Czeszka poszła jeszcze dalej i ostro skrytykowała organizatorów.

"Mój pierwszy występ w WTA Finals nie wygląda tak, jak sobie go wymarzyłam. Pracujemy ciężko przez cały rok, by dostać się do tego turnieju, a na końcu jest tylko rozczarowanie. Stadion nie jest gotowy na mecze i dla mnie to wygląda tak, że władze WTA absolutnie nie są zainteresowane tym, jak się tu czujemy, a przecież to my gramy tu mecze. Nie czujemy, by ktoś nas słuchał i był zainteresowany naszym zdaniem. Bardzo przykre" - napisała Vondrousova.

To nie pierwszy raz, kiedy Czeszka wystąpiła przeciwko WTA. Jak poinformował "The Athletic", Vondrousova znalazła się wśród 21 tenisistek, które wystosowały specjalny list do władz związku. Zawodniczki sprzeciwiły się w nim działaniom federacji, domagając się natychmiastowych zmian.

Poza Świątek i Vondrousovą w grupie Chetumal grają Coco Gauff oraz Ons Jabeur.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.