Powstały na ostatnią chwilę kort to nie jedyny czynnik sprawiający, że WTA Finals w Cancun może mieć w sobie dawkę loteryjności. Drugim jest wiatr, który mocno daje tam o sobie znać. Iga Świątek ocenia, że przez to mecze będą bardziej wyrównane, a kluczem będzie akceptacja większej liczby błędów i wykorzystywanie pojawiających się szans. Obdarzone dużą siłą tenisistki mogą próbować zniwelować tę dodatkową trudność, ale najwięcej skorzystają mistrzynie improwizacji.
Akceptacja i adaptacja - te dwa słowa-klucze przede wszystkim powtarzają uczestniczki WTA Finals, odnosząc się do wietrznych warunków w Cancun. Do tego niektóre tenisistki dodają jeszcze cierpliwość i pracę stóp. Ons Jabeur wprost przyznaje, że to właśnie ona na tej nieprzewidywalności najwięcej skorzysta. Pytanie, jak poradzą sobie z nią Iga Świątek i Marketa Vondrousova, pierwsza grupowa rywalka Polki. Po stronie Świątek jest większa siła uderzenia, ale w tym wypadku może to być zarówno zaletą, jak i wadą. Firmowym uderzeniem Czeszki jest zaś skrót, który w takich warunkach jest dodatkowym atutem.
Urozmaicona gra na wagę złota. Świątek: to bardziej kwestia nastawienia psychicznego
- Jako zawodniczka odbieram to jako brak szacunku ze strony WTA. Sądzę, że większość z nas tak do tego podchodzi. Szczerze mówiąc, to nieraz nie czuję się bezpiecznie, poruszając się po tym korcie, a kozioł piłki jest bardzo nierówny - punktowała Aryna Sabalenka w niedzielę, po swoim pierwszym meczu w Cancun.
Liderka światowego rankingu, choć wygrała gładko, to nie odmówiła sobie kolejnej dawki zastrzeżeń pod adresem organizacji tego prestiżowego turnieju. Podczas jej pojedynku z Marią Sakkari nieraz piłka nagle po koźle odbijała się w zaskakujący sposób. Krytykowany dość szeroko przez środowisko tenisowe główny kort to jedno ze źródeł takich niespodzianek. Drugim jest wiatr, na którego siłę wpływ ma położenie Estadio Paradisus i jego specyfika.
Gdy obserwuje się w mediach społecznościowych zdjęcia uczestniczek Turnieju Mistrzyń korzystających z uroków meksykańskiego kurortu, to można im pozazdrościć pięknych widoków. Grania na tamtejszym korcie - już niekoniecznie. Znajduje się on niespełna 500 m od Morza Karaibskiego z jednej strony i laguny Nichupte z drugiej. Specyfika warunków związana z tą lokalizacją to upał, duża wilgotność i właśnie wiatr. A odczuwanie tego ostatniego podczas gry wzmaga to, że trybuny zbudowano na stelażach, bez mocniejszej osłony.
- Uważam, że skorzystam na tym bardziej niż którakolwiek inna zawodniczka z tutejszej stawki. Nauczyłam się adaptować do wszystkiego. Mam nadzieję, że to mi pomoże lepiej grać. Z pewnością znajdę sposób na to, jak pokazać swój najlepszy tenis przy wietrze - deklaruje Jabeur, inna grupowa rywalka Świątek.
Tunezyjka może pochwalić się świetnym czuciem piłki, specjalizuje się w bardzo urozmaiconej i atrakcyjnej dla oka grze. A gotowość zastosowania w zależności od sytuacji różnych zagrań w tym przypadku jest bezcenna. Bardzo skuteczne są wtedy gra przy siatce i wykonywane w odpowiednim momencie skróty.
Znak zapytania można postawić zaś przy tenisistkach, które dysponują potężnym uderzeniem. Z jednej strony wielka siła pomaga im zneutralizować wpływ wiatru, ale z drugiej, takie podmuchy grożą wybiciem z rytmu, a zachowanie go u takich zawodniczek jest bardzo ważne.
W przypadku Świątek i Vondrousovej to pierwsza jest tenisistką obdarzoną większą mocą, a druga gra z większą fantazją. Obie jednak uznają, że wietrzne warunki nie faworyzują żadnego stylu gry.
- Z tego powodu mecze będą równiejsze. Czasem będziemy popełniać więcej błędów lub nie będziemy w stanie tak kontrolować piłki, jak w innych warunkach. Ale to kwestia tego, jak do tego podejdziemy. Uważam, że to będzie bardziej kwestia nastawienia psychicznego do tych meczów. Akceptacji pewnych pomyłek, a także wykorzystywania pojawiających się szans - analizuje będąca wiceliderką listy WTA Polka.
Zdaniem Czeszki, szóstej rakiety świata, warunki będą takie same dla wszystkich, więc to kwestia adaptacji. Ale przyznaje, że prawdopodobnie pojawi się dzięki temu więcej okazji na korzystanie ze skrótów.
Szczęśliwy i pechowy wiatr
Wagę akceptacji nieprzewidywalności związanej z wiatrem mocno podkreślają również Coco Gauff i Maria Sakkari. Amerykanka do takich warunków jest przyzwyczajona - wychowała się w południowej części Florydy.
- Najważniejsze jest to, jak zareagujesz mentalnie. Czy zaakceptujesz tę sytuację. To, że wygrasz niektóre akcje dzięki szczęściu i wiatrowi, ale inne przegrasz także przez ten ostatni - zwraca uwagę 19-latka, która zmierzy się ze Świątek w fazie grupowej.
Mistrzyni tegorocznej edycji wielkoszlemowego US Open przypomina też, że w takich okolicznościach trzeba możliwie jak najszybciej przemieszczać się po korcie. - By jak najwcześniej pojawić się tam, gdzie ma być piłka. To są kluczowe sprawy, które będą miały głównie znaczenie w tym tygodniu - podsumowuje.
Sakkari dodaje zaś, że granie przy mocniejszym wietrze spycha na dalszy plan taktykę i technikę. A akceptacja braku kontroli nad warunkami pogodowymi ma przełożenie nie tylko na wynik, ale i samopoczucie na korcie.
- Sama osobiście muszę pogodzić się z tym, że mogę nie serwować wówczas tak jak zwykle, ani nie uderzać piłki w wymianach tak jak normalnie. To wielka sprawa i postaram się to mieć na uwadze do końca turnieju - podkreśla Greczynka, która w meczu z Sabalenką zapisała na swoim koncie tylko jednego gema.
Pod koniec ubiegłego tygodnia niezadowolenie z przeszkadzającego wiatru wyraziła w mediach społecznościowych Jelena Rybakina. Mistrzyni Wimbledonu 2022 zamieściła na Instagramie film, na którym widać jak wiatr w Cancun utrudnia jej wykonanie serwisu.
"Wspaniałe warunki do treningu" - skwitowała ironicznie w opisie reprezentantka Kazachstanu.
Jessica Pegula uważa z kolei, że nie ma co przykładać zbyt dużej wagi do tej kwestii, bo tenisistki przy okazji każdego turnieju muszę się adaptować do nowych warunków.
- W tym wypadku może gra się nieco szybciej. Oczywiście, jak na razie wciąż jest bardzo wietrznie, więc czasem trudno jest wyczuć kort i piłki, gdy powietrze stale wiruje. Ale gramy w wielu różnych miejscach, gdzie jest podobnie - zastrzega Amerykanka.
Mecz Świątek z Vondrousovą planowo ma się rozpocząć w poniedziałek o godz. 23 czasu polskiego. Relacja na żywo na Sport.pl.