W tym tygodniu rozgrywane są dwa turnieje ATP 500 w Bazylei i Wiedniu. W stolicy Austrii z numerem jeden rozstawiony jest Daniił Miedwiediew (3. ATP). Rosjanin jednocześnie jest obrońcą tytułu. W pierwszej rundzie jego rywalem był Arthur Fils (38.).
19-letni Francuz w ostatnim czasie prezentował się z bardzo dobrej strony, osiągając finał w Antwerpii, jednakże w starciu z trzecią rakietą świata nie miał większych szans. W pierwszym secie Fils zdołał wygrać raptem dwa punkty przy podaniu rywala, a Miedwiediew stwarzał ciągłą presję. Aż trzy gemy serwisowe Francuza toczyły się na przewagi, raz wygrał 27-latek, co dało mu triumf w pierwszej partii. W drugim secie Miedwiediew błyskawicznie osiągnął przewagę, którą później jeszcze powiększył i po zwycięstwie 6:4, 6:2 awansował do drugiej rundy turnieju ATP 500 w Wiedniu. Zmierzy się w niej z Grigorem Dimitrowem.
Wydawało się, że przy tak pewnym zwycięstwie i dość jednostronnym meczu nic nie było w stanie wyprowadzić z równowagi Rosjanina, ale nic bardziej mylnego. Przy stanie 1:5 z perspektywy podającego w drugim secie Arthur Fils zaserwował do środka, a piłka minęła Miedwiediewa. Jednak gdy odbiła się od tablicy i poleciał w kierunku faworyta, ten z niewiadomych przyczyn obił piłkę w kierunku trybun, trafiając kibickę w twarz.
Zawodnicy w przeszłości byli dyskwalifikowani za podobne wybryki. Tym razem uznano, że był to przypadek, a Miedwiediew natychmiast przeprosił wyrozumiałą kibickę. Mecz był kontynuowany, a rozstawiony z jedynką Rosjanin chwilę później zakończył pojedynek.