Szokujące posunięcie Sereny Williams. "Wycięła" Sabalenkę. "Dlaczego?"

W piątkowy wieczór w Miami odbyło się uroczyste otwarcie ekskluzywnej restauracji, na którym gościło mnóstwo gwiazd. Wśród zaproszonych znalazły się m.in. legenda kobiecego tenisa - Serena Williams oraz aktualna liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka. Panie miały okazję pozować do wspólnego zdjęcia, które później pojawiło się w mediach społecznościowych Amerykanki. Fani szybko zauważyli jednak, że brakuje na nim Białorusinki.

Serena Williams jest legendą damskiego tenisa. Po zakończeniu kariery Amerykanka chętnie gości na różnych imprezach. W piątek 20 października 42-latka pojawiła się na otwarciu włoskiej restauracji o nazwie "Casadonna", której właścicielami są David Grutman i Noah Tepperberg. Mężczyźni to znani biznesmeni oraz właściciele amerykańskich klubów i lokali gastronomicznych.

Zobacz wideo Marcin Najman? Jędrzejczyk mówi tak, że jaśniej się nie da

Serena Williams celowo "wycięła" Sabalenkę? 

W piątkowy wieczór w Miami zagościło mnóstwo popularnych celebrytów. Podczas otwarcia "Casadonny" pojawili się m.in. Caroline Woźniacki, Victoria Beckham czy Aryna Sabalenka. W mediach społecznościowych Sereny Williams błyskawicznie można był zobaczyć wiele zdjęć z wydarzenia, na których chętnie pozowała m.in. z Woźniacką czy właścicielami restauracji. Miała też okazję ustawić się do wspólnego zdjęcia z Sabalenką. 

 

Fani szybko jednak wychwycili, że Williams... "wycięła" Białorusinkę z grupowego zdjęcia, na którym widać ją obok Caroline Woźniacki i właściciela lokalu. Doskonale widać to, kiedy spojrzy się na zdjęcie, które wrzuciła na swojego Instagrama Sabalenka. Widać wyraźnie, że była częścią grupy na tym konkretnym zdjęciu. Amerykanka zedytowała jednak fotografię. Wystarczy porównać. Nie ma mowy o pomyłce.

 

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

"Dlaczego wycięłaś Arynę Sabalenkę?" - zapytał wprost jeden z użytkowników Instagrama Serenę Williams pod owym zdjęciem. Inny fan błyskawicznie odpowiedział na jego komentarz. "Bo to jej profil i może robić, co chce" - stwierdził. Nie wiadomo, dlaczego legendarna tenisistka zdecydowała się na taki krok względem aktualnej liderki rankingu WTA. Czyżby istniała jakaś niechęć do Białorusinki?

Nie wiadomo też, czy fakt ten wychwyciła Sabalenka. "Co za noc!" - napisała w opisie fotografii na swoim profilu. "Piękne kobiety". "Wyglądacie ślicznie" - komentowali obserwujący liderki rankingu WTA.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.