Hubert Hurkacz (17. ATP) awansował do drugiego finału turnieju ATP w tym sezonie. Po zmaganiach w lutym w Marsylii (tam pokonał 6:3, 7:6 Benjamina Bonziego - red.) teraz Polak dokonał tej sztuki w Szanghaju. Hurkacz potrzebował zaledwie 76 minut, by wyeliminować Amerykanina Sebastiana Kordę (26. ATP) i wygrać 6:3, 6:4. To była totalna dominacja Huberta na korcie centralnym, a publika mogła cieszyć się jego asami, dropszotami czy lobami nad zdezorientowanym przeciwnikiem.
Profil "Relevant Tennis" i Agnieszka Niedziałek, dziennikarka Sport.pl zgodnie zauważyli, że tegoroczny finał zmagań w Szanghaju jest dla Hurkacza trzecim takim osiągnięciem w turniejach rangi ATP 1000 (inaczej Masters). W 2021 roku Hubert wygrał turniej ATP 1000 w Miami, pokonując 7:6 (4), 6:4 Włocha Jannika Sinnera (4. ATP). Rok później dotarł do finału Mastersa w Montrealu, ale tam uległ 6:3, 3:6, 3:6 Hiszpanowi Pablo Carreno-Buście (195. ATP).
"Relevant Tennis" zauważa też, że Hurkacz jest jednym z dwóch tenisistów w tourze, który od 2021 roku grał w każdym sezonie przynajmniej w jednym finale ATP 1000/Masters. Drugim jest Novak Djoković (1. ATP), ale on meldował się w "tysięcznikach" nieco częściej od Hurkacza.
W 2021 roku Serb był finalistą w Rzymie (przegrał 5:7, 6:1, 3:6 z Rafaelem Nadalem) i wygrał turniej w Paryżu (ograł 4:6, 6:3, 6:3 Daniiła Miedwiediewa). Rok później Djoković wygrał finał w Rzymie (6:0, 7:6 ze Stefanosem Tsitsipasem), ale dla odmiany przegrał w Paryżu (porażka 6:3, 3:6, 5:7 z Holgerem Rune). W 2023 roku okazał się najlepszy w Cincinnati, gdzie wygrał 5:7, 7:6 (7), 7:6 (4) z Hiszpanem Carlosem Alcarazem (2. ATP).
Po Szanghaju Hurkacz nie będzie miał zbyt wiele czasu na odpoczynek, bo w poniedziałek 16 października rusza turniej ATP 500 w Tokio. Tam rywalem Polaka w pierwszej rundzie będzie Zhizhen Zhang (60. ATP). Finał turnieju w Szanghaju odbędzie się w niedzielę 15 października, w którym Hurkacz zmierzy się ze zwycięzcą meczu Grigor Dimitrow (Bułgaria; 19. ATP) - Andriej Rublow (Rosja; 7. ATP). Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.