Hurkacz w finale turnieju w Szanghaju! Co za mecz. Dominacja

Hubert Hurkacz miał szansę na to, by po raz drugi w tym sezonie zameldować się w finale turnieju ATP, po raz pierwszy od lutego i zawodów w Marsylii. Polak mierzył się na korcie centralnym w Szanghaju z Amerykaninem Sebastianem Kordą i wyeliminował go w 76 minut, gładko wygrywając w dwóch setach. To była totalna dominacja na korcie ze strony Hurkacza, który ani razu nie dał możliwości Kordzie do tego, by go przełamać.
Hubert Hurkacz - Sebastian Korda
screen: Polsat Sport

Hubert Hurkacz (17. ATP) walczył o finał drugiego turnieju ATP w tym sezonie. Po awansie do finału w Marsylii (i wygranej 6:3, 7:6 z Benjaminem Bonzim) Polak mógł zagrać w finale turnieju ATP 1000 w Szanghaju. Po pokonaniu 4:6, 6:1, 6:3 Fabiana Marozsana (91. ATP) w ćwierćfinale kolejnym rywalem Hurkacza był  Amerykanin Sebastian Korda (26. ATP). Ostatnie starcie między tymi zawodnikami, jeszcze w czwartej rundzie tegorocznego Australian Open, zakończyło się wygraną Kordy (3:6, 6:3, 6:2, 1:6, 7:6).

Zobacz wideo Była numer 1 uważa, że Iga Świątek może przenieść wszystko z mączki na trawę. Trener Igi: Zgadzam się, jak najbardziej

Szybko, łatwo i przyjemnie. To była dominacja Hurkacza na korcie

Pierwsze gemy serwisowe były bez trudu utrzymywane przez Hurkacza i Kordę. Potem Polak musiał się solidnie natrudzić, by utrzymać własne podanie. W elemencie serwisowym jak zwykle prezentował się wybitnie, natomiast rywal był w stanie dobrze returnować i grał bardzo odważnie. W szóstym gemie Korda miał dwie szanse na wygranie gema, ale żadnej z nich nie wykorzystał. Przy pierwszej szansy pierwotnie sędzia przyznał punkt Amerykaninowi, natomiast Hurkacz poprosił o challenge. Po nim okazało się, że przeciwnik nieznacznie chybił.

To okazało się punktem zwrotnym nie tylko w pierwszym secie, ale i w całym meczu. W tym gemie Hurkacz miał dwa break pointy, dzięki którym wypracował sobie przewagę przełamania. I jej nie wypuścił do końca seta, wygrywając go 6:3 w zaledwie 37 minut. Polski tenisista zagrał podobną liczbę winnerów do rywala w pierwszym secie, ale popełnił tylko siedem niewymuszonych błędów w porównaniu do piętnastu takich zagrań Kordy.

Drugi set zaczął się kapitalnie dla Hurkacza, bo w pierwszym gemie miał kolejne okazje do przełamania Kordy i jedną z nich wykorzystał. Szybko zrobiła się przewaga 2:0 i Polak kontrolował przebieg wydarzeń na korcie. W grze Huberta nie brakowało dropszotów, asów, punktowych serwisów czy lobów nad rywalem. Bez większych problemów zdołał utrzymać przewagę nad przeciwnikiem i wygrał seta 6:4. 

Rywalem Hurkacza w finale w Szanghaju będzie zwycięzca w meczu Grigor Dimitrow (Bułgaria; 19. ATP) - Andriej Rublow (Rosja; 7. ATP). Do tej pory Hurkacz przegrał wszystkie mecze przeciwko Dimitrowowi (0-3), a bilans jego starć z Rublowem jest na remis (2-2). Finał odbędzie się w niedzielę 15 października.

Więcej o: