Świat zachwycony zachowaniem Sabalenki. Wystarczył jeden gest [WIDEO]

Aryna Sabalenka dość niespodziewanie przegrała 5:7, 2:6 z Jeleną Rybakiną w ćwierćfinale WTA 1000 w Pekinie. Tym samym poniosła pierwszą porażkę w roli liderki rankingu. Znana z wybuchowego charakteru Białorusinka przyjęła ją z zadziwiającym spokojem, a na dodatek zdobyła się na wyjątkowy gest, czym zaskarbiła sobie sympatię fanów z całego świata. "Sprawiła, że zmieniłem o niej zdanie" - czytamy.
Aryna Sabalenka
Screen z AP i https://twitter.com/TheTennisLetter/status/1710285861668225171

Turniej WTA 1000 w Pekinie był pierwszym dla Aryny Sabalenki (1. WTA) w roli liderki rankingu WTA. Choć Białorusinka eliminowała kolejne przeciwniczki, to nie dominowała w spotkaniach. Popełniała sporo błędów i nie potrafiła utrzymać nerwów na wodzy, ale za każdym razem wychodziła z tarapatów obronną ręką. Do czasu. W piątkowym ćwierćfinale musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny (5. WTA), ale mimo wszystko zachowała spokój i zdobyła się na gest, który zaskoczył kibiców

Zobacz wideo Iga Świątek rozbawiona pytaniem od dziewczynki trenującej tenis. "Mój Boże, też bym chciała się dowiedzieć"

Niespodziewany gest Sabalenki. Podeszła do trenera rywalki i się zaczęło. Kibice zachwyceni

Mecz od początku był wyrównany, a o zwycięstwie w pierwszym secie zadecydowały detale. Kluczowym momentem był jedenasty gem, kiedy to Kazaszka przełamała rywalkę i chwilę później wygrała 7:5. Z kolei w drugiej partii całkowicie zdominowała Białorusinkę, triumfując 6:2.

To była gorzka porażka dla Sabalenki. Po ostatnim punkcie ruszyła do stanowiska i spakowała pośpiesznie rzeczy. Tuż przed zejściem do szatni zdecydowała się jednak na zaskakujący krok. Kamery zarejestrowały, jak podeszła do banerów reklamowych, za którymi stał... Stefano Vukov, a więc trener Rybakiny. Białorusinka nie zamieniła z nim słowa, ale uśmiechając się, zbiła z nim tzw. żółwika.

Wideo z tego zdarzenia szybko trafiło do sieci i zachwyciło internautów z całego świata. "Miło to widzieć", "Takie gesty pokazują piękno wielkiej rywalizacji. Uwielbiam, gdy tenisistki prezentują najwyższy poziom, przy okazji zachowując szacunek", "Tym gestem Sabalenka sprawiła, że zmieniłem o niej zdanie", "Piękne zachowanie ze strony Białorusinki", "Uwielbiam takie gesty. Są dobre dla tego sportu" - pisali kibice na Twitterze.

Świątek przed wielką szansą na zbliżenie się do Sabalenki. Kluczowe dwa dni

Porażka Sabalenki może okazać się kosztowna w kontekście rankingu WTA. Choć nie straci prowadzenia, to może poczuć na plecach oddech Igi Świątek (2. WTA). Polka nadal rywalizuje w Pekinie i ma szanse odrobić ponad połowę straty do rywalki, która obecnie wynosi 1075 punktów. Jeśli triumfuje w całej imprezie, wówczas zredukuje różnicę do zaledwie 465 punktów. Jak na razie awansowała do półfinału, pokonując 6:7, 7:6, 6:1 po zaciętym boju Caroline Garcię (10. WTA).

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Z kolei już w sobotę zmierzy się z Coco Gauff (3. WTA). Będzie to dla niej szansa na rewanż za ostatnią porażkę z Cincinnati. Mecz pomiędzy Polką a Amerykanką rozpocznie się najwcześniej o godzinie 8:30 czasu polskiego. Zapraszamy do śledzenia relacji na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o: