Poznaliśmy cztery najlepsze tenisistki, które pozostały w grze w turnieju WTA 1000 w Pekinie. Iga Świątek (2. WTA) w półfinale zagra z Amerykanka Coco Gauff (3. WTA), a drugą parę utworzą Ludmiła Samsonowa (22. WTA) z Jeleną Rybakiną (5. WTA). Kazaszka pokonała Arynę Sabalenkę (1. WTA), dla której to druga porażka z rzędu z Rybakiną.
Spotkania Kazaszki z Białorusinką zawsze są bardzo wyrównane i nie brakuje w nim efektownych wymian. Tak było także w ćwierćfinale zmagań w stolicy Chin, ale tylko do czasu. Pierwszy set to niejako kontynuacja dwóch poprzednich meczów między tymi paniami - finału Australian Open wygranego przez Sabalenkę i Indian Wells, gdzie zwyciężyła Rybakina.
Przy stanie 1:1 w pierwszym secie Rybakina przełamała Sabalenkę, ale już w kolejnym gemie liderka światowego rankingu zrobiła to samo, wygrywając go do zera. Był to pierwszy i zarazem jedyny break point wykorzystany przez Sabalenkę w tym spotkaniu. Dalej obie panie pokazywały siłę przy swoim serwisie aż do stanu 5:5 i gema serwisowego Białorusinki.
Po 20 punktach Rybakina przełamała wtedy rywalkę po wykorzystaniu piątego break pointu. W kolejnym gemie nie dała Sabalence szans i zwyciężyła pierwszego seta 7:5.
Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl
W drugim secie Sabalenka co prawda miała wynik 2:1, ale od tego momentu nie była w stanie ugrać żadnego gema. Rybakina dominowała na korcie przy swoim serwisie i odbierała chęci do gry, gdy serwowała rywalka. Wygrała pięć gemów z rzędu i cały mecz 7:5, 6:2.
W półfinale Rybakina zmierzy się ze swoim tenisowym koszmarem. Z Ludmiłą Samsonową grała trzykrotnie i za każdym razem schodziła z kortu jako przegrana. Ostatni raz obie panie rywalizowały w półfinale turnieju w Montrealu. Wtedy Rosjanka wygrała 1:6, 6:1, 6:2.