Hurkacz pokazał klasę w tie-breaku. Świetny mecz w Szanghaju

Hubert Hurkacz zaliczył udany powrót na korty. Polak awansował do trzeciej rundy turnieju ATP 1000 w Szanghaju. W pierwszym oficjalnym meczu od US Open pokonał 7:6(5), 6:4 Greka Thanasiego Kokkinakisa. Teraz zmierzy się z zawodnikiem z drugiej setki rankingu ATP, który wyeliminował już jednego z rozstawionych tenisistów.
Laver Cup Tennis
DARRYL DYCK / AP / AP

Hubert Hurkacz (17. ATP) powrócił w piątek do rywalizacji i rozpoczął pierwszy oficjalny turniej od US Open. W pierwszej rundzie turnieju ATP 1000 w Szanghaju Polak zmierzył się z Australijczykiem Thanasim Kokkinakisem (ATP). Należało się spodziewać wyrównanego spotkania, bowiem dwa poprzednie starcia tych zawodników rozstrzygały się dopiero po trzysetowych bojach.

Zobacz wideo Joanna Jędrzejczyk: Chodziłam z chłopakami na randki po walkach i mówiłam: "Przepraszam, bo wiem, że ludzie na ciebie dziwnie patrzą"

Hurkacz awansował w Szanghaju, obiecujący początek na kortach w Azji

Przebieg pierwszego seta nie był żadnym zaskoczeniem. Obaj tenisiści pewnie wygrywali gemy przy własnym podaniu, choć w czwartej odsłonie Hurkacz musiał bronić jednego przełamania O losach zwycięstwa zadecydował tie-break. W nim od początku lepiej spisywał się Polak, który wygrał 7-5 i objął prowadzenie w meczu.

Pierwsze gemy drugiej partii również przyniosły pewne zwycięstwa przy własnym serwisie. Sytuacja zmieniła się od czwartego gema, kiedy nasz tenisista miał małe problemy z utrzymaniem podania. Po chwili kłopoty dopadły też Kokkinakisa. Słabość rywala znakomicie wykorzystał Hurkacz, który zanotował przełamanie, by później wyjść na 4:2. Polak utrzymał przewagę już do końca spotkania i zamknął je przy własnym podaniu. Zwycięstwo 7:6(5), 6:4 dało mu awans do trzeciej rundy turnieju w Szanghaju.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Hurkacz w całym spotkaniu posłał aż 17 asów serwisowych i zanotował 37 uderzeń kończących. Kolejnym rywalem rozstawionego z "szesnastką" Polaka będzie Yu Hsiou Hsu (184. ATP). Reprezentant Tajwanu niespodziewanie pokonał w drugiej rundzie Włocha Lorenzo Musetiego (18. ATP). 

Więcej o: