Iga Świątek (2. WTA) w roku 2022 r. nie miała sobie równych. Wygrała dwa turnieje Wielkiego Szlema i z dużą przewagą prowadziła w rankingu WTA. Pełną dominację Polki w kobiecym tenisie widać było także, spoglądając w tabelę płac. Wówczas przez 12 miesięcy zarobiła z samych nagród w turniejach ok. 9,9 mln dolarów - podawał portal tvp.sport.pl - najwięcej w całej stawce. Do tego dołożyła kolejnych pięć milionów z działalności pozasportowej. Teraz już tak dobrze nie jest, co nie znaczy, że Świątek ma na co narzekać...
Portal tennisuptodate.com opublikował najnowsze wyliczenia dotyczące najlepiej zarabiających w tym roku tenisistek. Co zrozumiałe najwyżej w tym zestawieniu znalazła się aktualna pierwsza rakieta świata Aryna Sabalenka. W sumie zgarnęła ona dokładnie 7 369 635 dolarów, czyli przy obecnym kursie ponad 31,1 mln złotych. Iga Świątek także może pochwalić się piękną sumką 5 455 686 dolarów, a więc niespełna 23,8 mln zł. Zaskakujące jest jednak to, że między nimi w tym rankingu znalazła się jeszcze jedna zawodniczka.
Chodzi o Amerykankę Coco Gauff (3. WTA), która ostatnio minimalnie wyprzedziła Polkę. Zgarnęła w sumie 5 557 372 dolary (ok. 24,2 mln zł), czyli o ok. 0,6 mln zł więcej. Ta sztuka udała jej się przede wszystkim dzięki zwycięstwu w finale US Open z Aryną Sabalenką. Wówczas zyskała największy zastrzyk gotówki, bo aż 3 mln dolarów. To ponad połowa jej łącznych zarobków. Portal szacuje jednak, że po zawodach w Pekinie Gauff przekroczy granicę sześciu milionów dolarów.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
Gauff, podobnie jak Świątek i Sabalenka, znalazła się w ćwierćfinale tego turnieju. Zagra w nim z Greczynką Marią Sakkari (6. WTA). Świątek z kolei zmierzy się z Caroline Garcią (10. WTA), a Sabalenka z Jeleną Rybakiną (5. WTA). Zwyciężczyni tych zmagać odbierze czek na oszałamiające 1 034 000 mln dolarów.
Trzy najlepiej zarabiające tenisistki w 2023 roku: