Iga Świątek (2. WTA) bardzo dobrze prezentuje się w WTA 1000 w Pekinie. W I rundzie bez większych problemów rozprawiła się 6:4, 6:3 z Sarą Sorribes Tormo (55. WTA). Jeszcze łatwiejsze zwycięstwo odniosła na kolejnym etapie rywalizacji. Tym razem nie dała szans Warwarze Graczowej (47. WTA) 6:4, 6:1. Zadanie wiceliderce rankingu WTA próbował utrudnić deszcz, który dwukrotnie przerwał pojedynek, ale ostatecznie nie wpłynął on na koncentrację naszej tenisistki. Tym samym 22-latka awansowała do III rundy, gdzie dojdzie do hitu, na który czekają polscy kibice.
Na kolejnym etapie rywalizacji Świątek zmierzy się z Magdą Linette (25. WTA). 31-latka zameldowała się w 1/8 finału po kreczu Jennifer Brady (261. WTA). Rodaczki nie miały jeszcze okazji do bezpośredniej walki na zawodowych kortach, dlatego też ich starcie elektryzuje fanów.
Wpływ na to ma też fakt, że nie często dochodzi do spotkań polskich zawodniczek w głównym cyklu WTA. Okazuje się, że starcie Świątek z Linette będzie dopiero ósmym w historii. Najwięcej, bo dwukrotnie rywalizowały ze sobą Agnieszka Radwańska i Marta Domachowska (w obu spotkaniach górą była pierwsza z tenisistek). Poza tym była wiceliderka rankingu WTA mierzyła się też z własną siostrą, Urszulą Radwańską. Doszło też do starcia Świątek z Magdaleną Fręch czy Linette z siostrami Radwańskimi. Ponadto tenisistka z Poznania zmierzyła się z Fręch.
To jednak nie koniec. Starcie Świątek z Linette będzie wyjątkowe jeszcze z dwóch powodów. Będzie to pierwsze spotkanie w historii, w którym zmierzą się polskie tenisistki z TOP 50. Poprzednie starcia miały miejsce pomiędzy zawodniczkami z TOP 100. Dodatkowo mecz III rundy w Pekinie będzie dopiero drugim spotkaniem naszych rodaczek w turniejach rangi WTA 1000. W 2009 roku w WTA 1000 w Dubaju rywalizowały siostry Radwańskie - wówczas górą dość sensacyjnie była młodsza tenisistka.
Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl.
W przypadku awansu do ćwierćfinału Świątek bądź Linette zmierzy się ze zwyciężczynią starcia Caroline Garcia (10. WTA) - Anhelina Kalinina (28. WTA). Bardziej niewygodną rywalką, przede wszystkim dla Świątek wydaje się być Francuzka. To właśnie z nią Polka przegrała w Warszawie w 2022 roku. Nie można też lekceważyć Ukrainki, która już na starcie turnieju w Pekinie wyeliminowała triumfatorkę Wimbledonu, Marketę Vondrousovą (8. WTA).