Mocne słowa wielkiej rywalki Igi Świątek. Pokazała, jaka z niej zadziora

- Niektóre komentarze wymknęły się spod kontroli, ale wydaje mi się, że żywię się negatywną stroną życia. Ja jestem bardzo uparta. Uwielbiam się kłócić i udowadniać, że ludzie się mylą - tak Coco Gauff opowiedziała o negatywnych komentarzach w portalach społecznościowych po zwycięskim meczu z Jekatieriną Aleksandrową 7:5, 6:3 w turnieju WTA 1000 w Pekinie.
Fot. Andy Wong / AP

Coco Gauff (3. WTA) niecały miesiąc temu osiągnęła największy sukces w karierze. 19-letnia Amerykanka sięgnęła bowiem po pierwszy triumf w turnieju wielkoszlemowym. W finałowym meczu w US Open pokonała Białorusinkę Arynę Sabalenkę (1. WTA) 2:6, 6:3, 6:2.

Zobacz wideo Była numer 1 uważa, że Iga Świątek może przenieść wszystko z mączki na trawę. Trener Igi: Zgadzam się, jak najbardziej

Coco Gauff: Uwielbiam się kłócić i udowadniać, że ludzie się mylą 

Po triumfie w Nowym Jorku Gauff miałą blisko miesięczną przerwę w grze. Teraz wróciła na turniej na kortach twardych WTA 1000 w Pekinie. W pierwszym meczu Amerykanka wygrała z Rosjanką Jekatieriną Aleksandrową (20. WTA) 7:5, 6:3. W pierwszym secie Gauff miała długi przestój, bo prowadziła 4:0, a potem był remis 4:4! Od stanu 5:5 wygrała jednak osiem z dziewięciu kolejnych akcji. W drugiej partii Gauff od wyniku 2:2 wygrała trzy gemy z rzędu i chwilę później cieszyła się z wygranej.

Po meczu Gauff w rozmowie z dziennikarzami znów wróciła do negatywnych komentarzy, które pojawiają się pod jej adresem w internecie.

 - Myślę, że mój mózg działa już inaczej. Nadal mam filtry w moich sieciach społecznościowych. Widzę tylko komentarze. Czasami utknę w sieciach społecznościowych, przeglądając strony i konta użytkowników, z którymi wchodzę w interakcję. Nie powiedziałabym, że z radością patrzę na negatywne opinie, ale czerpię z nich inspirację. Nie radziłabym innym tego robić - przyznała Gauff. 

Jakie są to komentarze?

- W większości przypadków jest to coś negatywnego, ale nie są to groźby śmierci ani nic w tym rodzaju. Niektóre komentarze wymknęły się spod kontroli, ale wydaje mi się, że żywię się negatywnością. To dziwne, ponieważ wielu zawodnikom się to nie podoba. Ale ja jestem bardzo uparta. Uwielbiam się kłócić i udowadniać, że ludzie się mylą - dodała Amerykanka.

O negatywnych komentarzach Gauff mówiła też właśnie po triumfie w US Open. - Widzę komentarze w internecie. Ludzie nie myślą, że nie, ale ja widzę. Jestem bardzo świadoma tenisowego Twittera. Znam wasze nazwy użytkowników, więc wiem, kto pisze bzdury. Akceptuję każdą pozytywną i negatywną rzecz, która się o mnie mówi - przyznała wówczas.

Gauff w drugiej rundzie turnieju w Pekinie zmierzy się z Chorwatką Petrą Martić (48. WTA). Z Igą Świątek może zagrać dopiero w ewentualnym półfinale.

Więcej o: