Koszmar rywalki Igi Świątek. Czarna seria trwa. To już 15 turniejów

Caroline Garcia od ponad sześciu miesięcy nie może awansować do półfinału jakiegokolwiek turnieju. Francuzka liczyła, że uda się przełamać tę niemoc w San Diego, ale przegrała w ćwierćfinale z Danielle Collins 2:6, 3:6.

Caroline Garcia w niczym nie przypomina tenisistki, która miała w zeszłym roku fantastyczną jesień, kiedy awansowała do półfinału US Open i wygrała WTA Finals. Ostatni finał grała na początku marca w Monterrey, gdzie przegrała z Donną Vekić. W tym roku w Wielkich Szlemach zaszła najdalej do czwartej rundy. Francuzka jest bez formy.

Zobacz wideo PZPN zwolnił Santosa. Znamy szczegóły i konkretne daty. "Priorytet"

Czarna seria Garcii wciąż trwa

Carolina Garcia nie mogła dostać się już 15. raz z rzędu do półfinału turnieju WTA. Odpadała w ćwierćfinale m.in. w Berlinie, Stuttgarcie, Eastbourne i w Cleveland. Sierpień był dla niej wręcz koszmarny. Z turniejami w Waszyngtonie, Montrealu i Cincinnati żegnała się już po jednym spotkaniu. Podobnie było w marcu w Miami. We French Open dotarła do drugiej rundy, a w Wimbledonie do trzeciej.

W San Diego miało być wielkie przełamanie Francuzki, ale na jej drodze stanęła Danielle Collins i to Amerykanka znalazła się w najlepszej czwórce turnieju na południu Kalifornii. Przede wszystkim Collins nie pozwalała Garcii na zbyt wiele na korcie i dominowała niemalże od początku spotkania. Nie popełniała błędów Sloane Stephens z poprzedniej rundy. Garcia jeszcze nigdy w karierze nie wygrała z Collins, a grała z nią trzy razy. Ich ostatnie starcie trwało mniej niż 70 minut.

 

Zdecydowanie francuska tenisistka nie może odnaleźć formy sprzed roku, kiedy w mgnieniu oka została czwartą tenisistką świata, przebijając się z ósmej dziesiątki rankingu WTA. Dziś zajmuje dziesiątą pozycję z dorobkiem 3050 punktów. Jej wynik mógłby być lepszy, gdyby nie sensacyjne odpadnięcie już w pierwszej rundzie US Open, kiedy przegrała z Chinką Yafan Wang 4:6, 1:6.

Na koniec sezonu może spaść do trzeciej dziesiątki. Praktycznie pewne jest, że nie załapie się do tegorocznych finałów i przepadną jej punkty wywalczone w zeszłym roku. W rankingu WTA Race jest z kolei dopiero na 26. miejscu i ma 1571 punktów. Musiałby się zdarzyć cud, by nagle wyprzedziła ósmą Ons Jabeur, do której traci prawie 1700 punktów. Ale wciąż może awansować do czołowej 20 WTA Race, co powinno pozwolić jej na udział w WTA Elite Trophy w Zhuhai, czyli turnieju dla 12 najlepszych tenisistek, które nie dostały się do WTA Finals.

Z większych turniejów w tym sezonie zostały imprezy w Guadalajarze i Pekinie (WTA 1000), Tokio i Zhengzhou (WTA 500). Finały odbędą się w meksykańskim Cancun.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.