Fatalny początek meczu Linette na US Open. I nagle zwrot. Totalna demolka w ostatnim secie

Magda Linette i Bernarda Pera zadrżały już w pierwszej rundzie debla na US Open. Sprawiły, że włoski duet Trevisan i Cocciaretto mógł zakończyć spotkanie w dwóch setach, ale wtedy nastąpił nieoczekiwany zwrot. I tzw. bajgiel na sam koniec, co zaprowadziło je ostatecznie do wygranej 2:6, 7:5, 6:0.
Magda Linette
Zrzut ekranu z transmisji w Canal +

Magda Linette zaczęła US Open w bardzo dobrym stylu, bo bez większych przeszkód pokonała Aleksandrę Sasnowicz 6:3, 6:1. I był to moment, na który czekała nie tylko ona, ale też wszyscy kibice. Trzy lata od poprzedniego wygranego spotkania w US Open i niemal dwa miesiące od ostatniego zwycięstwa w tym sezonie. Pełna nadziei podeszła więc do drugiej rundy singla, a w niej czekała na nią Jennifer Brady. Przebieg tego spotkania nie był jednak zbyt korzystny dla naszej tenisistki. 

Zobacz wideo Iga Świątek rozbawiona pytaniem od dziewczynki trenującej tenis. "Mój Boże, też bym chciała się dowiedzieć"

W pierwszym secie Brady bardzo sprawnie zdobywała kolejne gemy, choć wynik zupełnie nie oddaje, jak niełatwo było jej o poszczególne punkty. Poszło całkiem sprawnie, bo po 42 minutach było już 6:1 dla Amerykanki. Nie najlepiej wyglądał też początek drugiej partii w wykonaniu Linette, która przy wyniku 1:1 straciła podanie. Jednakże od tego momentu było już tylko lepiej. Set zakończył się wynikiem 6:2 i choć wydawało się, że Polka pójdzie za ciosem, to w decydującej partii przegrała 2:6 i ostatecznie pożegnała się z grą pojedynczą w US Open.

Linette wygrała w deblu, ale nie bez problemów. Thriller na US Open

Magda Linette miała dosłownie 24 godziny, by pogodzić się z porażką w II rundzie i przygotować na kolejne starcie. Tym razem w deblu. Jej partnerką jest 73. rakieta świata - Bernarda Pera. Polsko-amerykański duet w I rundzie zmagań trafiła na włoski zespół: Martinę Trevisan (58. WTA) i Elisabettę Cocciaretto (29. WTA). 

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

I to spotkanie też nie należało do najłatwiejszych. Trevisan i Cocciaretto nie przełamały podania w pierwszym gemie i przegrały go 15:40. Szybko nastąpił zwrot, w którym to Włoszki wygrały, a następnie zdobyły przewagę nad rywalkami. Po drugim gemie, choć nie bez problemów, starały się kontrolować przebieg gry, a Linette i Pera dały radę wygrać tylko piąty gem. Ostatecznie Trevisan i Cocciaretto wygrały 6:2 - po trzech piłkach setowych. 

Drugi set zaczął się źle dla Linette i Pery, bo zostały przełamane przez rywalki. Na ich szczęście chwilę potem odpowiedziały tym samym. Obie pary zaczęły grać nieco agresywniej. Polka z Amerykanką mogły zakończyć tę partię w 10. gemie, ale świetną dyspozycją pochwaliły się Trevisan i Cocciaretto, które wygrały go do zera. O końcowym wyniku zadecydował 12. gem, w którym Linette i Pera przełamały rywalki i wygrały go 7:5. 

Zdecydowanie najbardziej emocjonujący dla polskich kibiców był trzeci set, w którym Linette i Pera zagrały wręcz mistrzowsko. Triumfowały od samego początku, trzykrotnie przełamały rywalki, co doprowadziło do wygranej do zera. Polsko-amerykański duet wygrał 6:0 i ostatecznie mógł cieszyć się z awansu do kolejnej rundy US Open. Całe spotkanie trwało ponad dwie godziny.

W drugiej rundzie debla w US Open obie zawodniczki zmierzą się z Nicole Melichar-Martinez i Ellen Perez. Spotkanie powinno odbyć się 2 września. Będzie to pierwsze bezpośrednie starcie obu par. 

Więcej o: