W pierwszej rundzie US Open Coco Gauff (WTA 6.) zmierzyła się Laurą Siegemund (WTA 121.). Zdecydowaną faworytką tego pojedynku była 19-latka, która niedawno pokonała Igę Świątek w półfinale turnieju w Cincinnati, jednak to Niemka wygrała pierwszego seta. Ostatecznie cały pojedynek 3:6, 6:2, 6:4 zwyciężyła młoda Amerykanka, jednak podczas starcia doszło do niecodziennych zdarzeń.
W trzecim secie byliśmy świadkami kuriozalnych scen. Laura Siegemund bardzo często przedłużała serwis rywalki, chodząc m.in. w stronę powieszonego ręcznika, aby otrzeć czoło z potu. 35-latka chciała jak najdłużej opóźnić uderzenie Amerykanki, aby wytrącić ją z rytmu. Takie zachowanie bardzo nie spodobało się Coco Gauff, która w pewnym momencie nie wytrzymała i wdała się w długą dyskusję z sędzią.
Potem do pani arbiter podeszła również Siegemund, tłumacząc, że nie są to celowe zagrywki. Wtedy publiczność zgromadzona na nowojorskim korcie wygwizdała Niemkę, która po porażce z Gauff odpadła w pierwszej rundzie.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl
- Nigdy nie zrobiłam nic wbrew publiczności, żadnego gestu. Tego rodzaju niesprawiedliwości i braku szacunku wobec nieamerykańskich zawodników doświadczyłam jedynie na tym stadionie. Chciałam dobrze się bawić na korcie, ale nie mogłam tego robić - powiedziała Siegemund już po meczu na konferencji prasowej, po czym zalała się łzami.
- Jestem bardzo rozczarowana tym, jak mnie potraktowano. Kibice traktowali mnie jak oszustkę i złą osobę. Robili wszystko, aby mnie stłamsić. Gdy nie trafiałam pierwszym podaniem, to słychać było klaskanie. Walczyłam dzielnie o każdy punkt i zasługuję na, chociaż odrobinę szacunku. To naprawdę boli i smuci - dodała zawodniczka.
Do całej sprawy postanowiła odnieść się Rachel Stuhlmann, która sama siebie nazywa "influencerką tenisową numer 1". Kobieta w mediach społecznościowych napisała, że niemiecka zawodniczka nie powinna być zdziwiona zachowaniem amerykańskiej publiczności. Zdaniem Stuhlmann Laura Siegemund w pojedynku z Coco Gauff była traktowana jak "wróg".
"Przepraszam, ale to nie ma sensu. Kiedy mierzysz się z najlepszym graczem w ich kraju, będziesz traktowana jak wróg. Tak właśnie jest. Fani są tam po to, by patrzeć, jak się denerwujesz. I kibicować twojemu upadkowi" - napisała na portalu X (dawniej Twitter) Stuhlman.
W drugiej rundzie US Open Coco Gauff pokonała 16-letnią Mirrę Andriejewę 6:3, 6:2 i w kolejnym etapie zmierzy się z Belgijką Elise Mertens.