"Są tam po to, by kibicować twojemu upadkowi". Krótko i na temat o fanach na US Open

W pierwszym pojedynku na US Open Coco Gauff była mocna zirytowana zachowaniem Laury Siegemund, która jej zdaniem nie przestrzegała ograniczeń czasowych między rozgrywanymi punktami. Publiczność stanęła za 19-latką, a po meczu jej rywalka miała pretensje do kibiców. Zachowanie Niemki skomentowała popularna influencerka, która nazwała ją "wrogiem".
Rachel Stuhlmann i Laura Siegemund
screen instagram.com/rstuhlmann/, screen twitter.com/eurosport

W pierwszej rundzie US Open Coco Gauff (WTA 6.) zmierzyła się Laurą Siegemund (WTA 121.). Zdecydowaną faworytką tego pojedynku była 19-latka, która niedawno pokonała Igę Świątek w półfinale turnieju w Cincinnati, jednak to Niemka wygrała pierwszego seta. Ostatecznie cały pojedynek 3:6, 6:2, 6:4 zwyciężyła młoda Amerykanka, jednak podczas starcia doszło do niecodziennych zdarzeń.

Zobacz wideo Iga Świątek rozbawiona pytaniem od dziewczynki trenującej tenis. "Mój Boże, też bym chciała się dowiedzieć"

Gauff była wściekła na przeciwniczkę. Wdała się w dyskusję z sędzią

W trzecim secie byliśmy świadkami kuriozalnych scen. Laura Siegemund bardzo często przedłużała serwis rywalki, chodząc m.in. w stronę powieszonego ręcznika, aby otrzeć czoło z potu. 35-latka chciała jak najdłużej opóźnić uderzenie Amerykanki, aby wytrącić ją z rytmu. Takie zachowanie bardzo nie spodobało się Coco Gauff, która w pewnym momencie nie wytrzymała i wdała się w długą dyskusję z sędzią.

Potem do pani arbiter podeszła również Siegemund, tłumacząc, że nie są to celowe zagrywki. Wtedy publiczność zgromadzona na nowojorskim korcie wygwizdała Niemkę, która po porażce z Gauff odpadła w pierwszej rundzie.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

- Nigdy nie zrobiłam nic wbrew publiczności, żadnego gestu. Tego rodzaju niesprawiedliwości i braku szacunku wobec nieamerykańskich zawodników doświadczyłam jedynie na tym stadionie. Chciałam dobrze się bawić na korcie, ale nie mogłam tego robić - powiedziała Siegemund już po meczu na konferencji prasowej, po czym zalała się łzami.

- Jestem bardzo rozczarowana tym, jak mnie potraktowano. Kibice traktowali mnie jak oszustkę i złą osobę. Robili wszystko, aby mnie stłamsić. Gdy nie trafiałam pierwszym podaniem, to słychać było klaskanie. Walczyłam dzielnie o każdy punkt i zasługuję na, chociaż odrobinę szacunku. To naprawdę boli i smuci - dodała zawodniczka.

Tenisowa influencerka skomentowała zachowanie Laury Siegemund. "To nie ma sensu"

Do całej sprawy postanowiła odnieść się Rachel Stuhlmann, która sama siebie nazywa "influencerką tenisową numer 1". Kobieta w mediach społecznościowych napisała, że niemiecka zawodniczka nie powinna być zdziwiona zachowaniem amerykańskiej publiczności. Zdaniem Stuhlmann Laura Siegemund w pojedynku z Coco Gauff była traktowana jak "wróg".

"Przepraszam, ale to nie ma sensu. Kiedy mierzysz się z najlepszym graczem w ich kraju, będziesz traktowana jak wróg. Tak właśnie jest. Fani są tam po to, by patrzeć, jak się denerwujesz. I kibicować twojemu upadkowi" - napisała na portalu X (dawniej Twitter) Stuhlman.

W drugiej rundzie US Open Coco Gauff pokonała 16-letnią Mirrę Andriejewę 6:3, 6:2 i w kolejnym etapie zmierzy się z Belgijką Elise Mertens.

Więcej o: