Choć faworytką tego spotkania była Coco Gauff (6. WTA), Laura Siegemund (23. WTA) niesamowicie walczyła z wyżej notowaną rywalką, wygrywając nawet pierwszego seta. Później jednak musiała uznać wyższość Amerykanki, która najpierw wyrównała zwycięstwem 6:2 w drugim secie, a następnie przypieczętowała awans do drugiej rundy wygrywając trzecią odsłonę 6:4.
Podczas meczu Laura Siegemund często znacznie przedłużała serwis rywalki, opóźniając gotowość do przyjęcia jej uderzenia. Bardzo nie podobało się to Gauff, która poszła nawet z pretensjami do sędzi Evy Asderaki-Moore. Arbiter dała jednak Niemce jedynie ostrzeżenie.
Zachowanie Siegemund rozwścieczyło nie tylko rywalkę, ale także nowojorską publiczność, która postanowiła uprzykrzyć jej grę, jednocześnie starając się pomóc rodaczce. Z trybun stadionu Arthura Ashe'a przez cały mecz rozlegały się niezwykle głośne gwizdy oraz buczenie, które Niemka po spotkaniu ostro skomentowała na konferencji prasowej.
- Nigdy nie zrobiłam nic wbrew publiczności, żadnego gestu. Tego rodzaju niesprawiedliwości i braku szacunku wobec nieamerykańskich zawodników doświadczyłam jedynie na tym stadionie. Chciałam dobrze się bawić na korcie, ale nie mogłam tego robić - powiedziała Siegemund, która po chwili zalała się łzami. - Jestem bardzo rozczarowana tym, jak mnie potraktowano. Kibice traktowali mnie jak oszustkę i złą osobę. Robili wszystko, aby mnie stłamsić. Gdy nie trafiałam pierwszym podaniem, to słychać było klaskanie. Walczyłam dzielnie o każdy punkt i zasługuję na chociaż odrobinę szacunku. To naprawdę boli i smuci - dodała.
Siegemund podczas rozmowy z dziennikarzami stwierdziła też, że do Nowego Jorku na US Open wróci tylko ze względu na jego wagę, gdyż jest to turniej wielkoszlemowy. Zapowiedziała jednak, że poza tymi rozgrywkami nie ma zamiaru więcej występować w tym mieście.
Więcej podobnych treści przeczytasz na stronie Gazeta.pl
Coco Gauff po wyeliminowaniu Laury Siegemund w drugiej rundzie US Open spotka się z Rosjanką Mirrą Andriejewą (63. WTA), która dostała się tam po zwycięstwie 1:6, 6:3, 6:4 nad Australijką Olivią Gadecki (103. WTA).