Wielkimi krokami zbliża się ostatni tegoroczny wielkoszlemowy turniej - US Open. Niewątpliwie Iga Świątek jest jedną z faworytek do zwycięstwa, zwłaszcza że broni tytułu z ubiegłego roku. Polka w ostatnim czasie znajduje się w bardzo dobrej formie. Niedawno wygrała zawody na kortach w Legii w Warszawie, natomiast zdarzyły jej się również wpadki. Kilka dni temu poległa w starciu z Jessicą Pegulą (3. WTA) w półfinale WTA w Montrealu 2:6, 7:6 (4), 4:6, a w sobotę sensacyjnie przegrała z Coco Gauff (7.) 6:7 (2), 6:3, 4:6 w meczu półfinałowym turnieju w Cincinnati. Na jej szczęście najgroźniejsze rywalki również zawiodły.
Trzecia w rankingu WTA Pegula po ostatniej wygranej nad Świątek dość szybko została sprowadzona na ziemię, ponieważ w czwartek niespodziewanie przegrała już w III rundzie zawodów z Czeszką Marie Bouzkovą (35.) 4:6, 0:6.
Do dużo większej sensacji doszło w drugim półfinałowym spotkaniu, w którym Karolina Muchova (17.) pokonała Arynę Sabalenkę (2.) 6:7 (4), 6:3, 6:2. Było to jej drugie zwycięstwo z rzędu nad Białorusinką. Wcześniej dokonała tego nieco ponad dwa miesiące temu, kiedy wyeliminowała ją z turnieju Rolanda Garrosa.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl
Porażka wiceliderki światowego rankingu oznacza to, że Iga Świątek pozostaje liderką zestawienia. Będzie to już 73. tydzień, od kiedy w kwietniu 2022 roku przejęła schedę po Ashleigh Barty, która panowała w nim łącznie przez 121 tygodni, a 86 z rzędu.
Finałowe starcie WTA Cincinnati pomiędzy Gauff a Muchovą odbędzie się w niedzielę 20 sierpnia, a zaplanowano je na godzinę 19:30 czasu polskiego. Świątek powróci na kort już za kilka dni, kiedy rozpoczną się zmagania w US Open. Turniej startuje 28 sierpnia i potrwa do 10 września.