Sabalenka odpowiada Świątek ws. serialu Netfliksa

Serial Netfliksa "Break Point" odsłania kulisy świata tenisa. W drugiej części pierwszego sezonu jedną z bohaterek jest Iga Świątek. Polka jednak miała żal do producentów o to, że nie pokazali jej turnieju charytatywnego na rzecz zaatakowanej przez Rosję Ukrainy. Na jej słowa zareagowała Aryna Sabalenka.

Na konferencji prasowej po meczu z Danielle Collins w drugiej rundzie turnieju WTA Iga Świątek nie ukrywała rozczarowania podejściem Netfliksa do jej osoby i organizowanej przez Polkę imprezy. Zdaniem Aryny Sabalenki liderka światowego rankingu mogła wcześniej zareagować.

Zobacz wideo Iga Świątek rozbawiona pytaniem od dziewczynki trenującej tenis. "Mój Boże, też bym chciała się dowiedzieć"

Sabalenka kontruje Świątek ws. serialu Netfliksa

Portal tennis.com opisywał, że "Iga Świątek miała mieszane uczucia po obejrzeniu swojego debiutu w serialu dokumentalnym". Najbardziej Polkę zabolał fakt, że nie było w serialu "Break Point" żadnego ujęcia z jej turnieju charytatywnego dla Ukrainy w Krakowie, a na kadrach z imprezy bardzo jej zależało.

- Było to trochę smutne. Szkoda, że tego nie pokazali, ale może lepiej zapytać ich, dlaczego tak się stało. Może nie pasowało do odcinka albo fabuły - oceniła niedawno Świątek.

Na opinię polskiej tenisistki zareagowała Aryna Sabalenka, która nie rozumie narzekań Świątek. Przypomina, że tenisiści mogli mieć wpływ na ostateczną wersję serialu. Jej zdaniem Polka nie zdecydowała się na wprowadzenie zmian.

- Wiem, że przed premierą serialu można wprowadzić poprawki. Jeśli coś ci się nie podoba, możesz to zmienić. Nie wiem, dlaczego nie mogła tego zrobić, kiedy sprawdzała swój odcinek - powiedziała Białorusinka, cytowana przez rosyjski portal sport-express.ru.

Tyle tylko, że Świątek prosiła producentów o pokazanie krakowskiego turnieju w serialu "Break Point", a w stolicy Małopolski były kamery Netfliksa.

- Ekipa Netfliksa pojawiła się w Krakowie. Atmosfera była tak wspaniała, że warta pokazania w serialu, a jednocześnie zaprezentowania, jak niektórzy tenisiści angażują się w pomoc Ukraińcom i Ukrainie. Całkowicie rozumiem, jak przygotowywany jest taki serial, ale było kilka rzeczy, które chciałam, żeby były uwzględnione - na przykład impreza pokazowa w Krakowie - ale tak się nie stało - przyznała Polka.

Iga Świątek od początku rosyjskiej agresji wspiera Ukrainę i robi to do dzisiaj, ale Netflix nie zdecydował się na pokazanie wojny z jej perspektywy. Z serialu dowiemy się, jak podchodzi do tej sprawy Sabalenka. Białoruś jest sojusznikiem Rosji.

"Być może żaden z ukraińskich tenisistów nie chciał wziąć udziału w produkcji, choć z drugiej strony trudno byłoby uwierzyć w taką postawę. Serial pokazywany na Netfliksie to dla nich idealna okazja, by przekazać szerszej widowni ważne przesłanie" - czytamy w recenzji serialu na Sport.pl.

Świątek i Sabalenka mogą na siebie trafić w finale turnieju WTA w Cincinnati. Polka w półfinale zmierzy się z Amerykanką Coco Gauff, a Białorusinka z Czeszką Karoliną Muchovą. Będzie to dla niej okazja na rewanż za półfinał Rolanda Garrosa.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.