25-0! Świątek śrubuje efektowną serię. Jest bezlitosna

Agnieszka Niedziałek
Iga Świątek podczas meczu z Karoliną Muchovą w Montrealu
Christinne Muschi / AP / AP

Po pierwszych 19 minutach meczu 1/8 finału w Cincinnati fani Igi Świątek mogli być niemile zaskoczeni, ale po pierwszej partii Polka odłożyła na bok nerwy i wróciła na właściwe tory. 20-letnia Qinwen Zheng po raz trzeci w karierze wygrała z nią seta, ale nie została pierwszą tenisistką młodszą od 22-letniej liderki światowego rankingu, która by ją pokonała w zawodowej karierze.

Po wspomnianych 19 minutach Iga Świątek przegrywała z Qinwen Zheng 0:3, a jej kibicom mógł się przypomnieć ubiegłotygodniowy, pełen błędów półfinał z Montrealu z Jessicą Pegulą. Tak słaby początek czwartkowego pojedynku z Chinką był o tyle zaskakujący, że dzień wcześniej - w spotkaniu z Danielle Collins - tenisistka z Raszyna była niczym walec i rozprawiła się z Amerykanką w godzinę, oddając jej tylko gema. Chinka po raz kolejny pokazała, że ma duży potencjał i nie jest wygodną rywalką dla pierwszej rakiety świata. Ale ponownie przegrała - tym razem 3:6, 6:1, 6:1. To nie ona jednak jest największym pechowcem wśród młodszych od Polki tenisistek, które wciąż nie znalazły na nią recepty.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...