Gigantyczne problemy Rybakiny. Kibice przekroczyli granicę żenady [WIDEO]

Daria Kasatkina i Jelena Rybakina zapewniły prawdziwy tenisowy thriller, który trzymał w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Lepsza okazała się Kazaszka, która wygrała z Rosjanką w trzech setach 5:7, 7:5, 7:6 (8) i awansowała do półfinału turnieju WTA 1000 w Montrealu. Mecz trwał trzy i pół godziny, skończył się w środku nocy czasu miejscowego. Niestety, kibice nie potrafili odpowiednio się zachować.

Ten mecz miał dramatyczny przebieg, obie zawodniczki już w drugim secie wyglądały na bardzo mocno zmęczone i wyczerpane trudami i porą grania spotkania. Kibice też nie potrafili się zachować. Żadna z tenisistek nie miała okazji skończyć tego meczu szybciej, piłki meczowe pojawiły się dopiero w decydującym tie-breaku.

Zobacz wideo Iga Świątek rozbawiona pytaniem od dziewczynki trenującej tenis. "Mój Boże, też bym chciała się dowiedzieć"

Dramatyczny mecz Kasatkiny z Rybakiną. Niespodzianka w pierwszym secie

Zarówno Rosjanka, jak i Kazaszka źle weszły w mecz, zaczęły od przegranego własnego serwisu. Ale to jednocześnie zwiastowało naprawdę wyrównane starcie. I faktycznie, obie tenisistki szły łeb w łeb, rakieta w rakietę. Żadna nie mogła wyrobić sobie przewagi choćby dwóch gemów.

Wydawało się, że przełom nastąpił w dziewiątym gemie, kiedy Kasatkina przełamała Rybakinę i wyszła na prowadzenie 5:4. Ale Kazaszka natychmiast odłamała, przedłużając pierwszą partię. Ostatecznie to Rosjanka miała lepszą końcówkę otwierającego seta. Ponownie przełamała rywalkę i wygrała 7:5. Triumfowała po drugiej piłce setowej.

Żałosne zachowanie kibiców, gdy obie są już mocno zmęczone

Zmęczenie dawało się we znaki w drugim secie. Była już godzina pierwsza w nocy czasu miejscowego. Widać było wyczerpanie całym dniem i pierwszym setem po serwisie obu zawodniczek. Wprowadzały piłkę do gry mniej dokładnie, z mniejszą siłą. Łącznie tenisistki popełniły pięć podwójnych błędów serwisowych. Kasatkina zdobyła mniej niż połowę możliwych punktów po pierwszym serwisie.

Publika nie sprzyjała Rosjance. Niektórzy kibice ostentacyjnie cieszyli się po jej błędach, jak np. po jej podwójnym błędzie przy stanie 3:2 i 40:40 w drugiej partii.

"Kilku fanów krzyczało i wiwatowało na całe gardło, gdy Daria Kasatkina popełniła podwójny błąd przeciwko Jelenie Rybakinie. Po pierwszej w nocy. Obie tenisistki są wyczerpane. To zachowanie jest tak żałosne, jak tylko może być" - oburzano się na twitterowym koncie The Tennis Letter. "To nie było konieczne" - dodali anglojęzyczni komentatorzy meczu.

Na 12 gemów drugiego seta aż dziewięć skończyło się przełamaniami. Końcówka tej partii skończyła się pomyślnie dla Rybakiny, która najpierw wygrała gema przy własnym serwisie, wychodząc na prowadzenie 6:5, a potem z trudem przełamała Kasatkinę. Kazaszka wygrała drugiego seta 7:5, dzięki czemu pozostała w grze o półfinał.

Piłki meczowe dopiero w decydującym tie-breaku

Ostatni set miał równie dramatyczny przebieg. Bardzo mocno zaczęła Rybakina, która wygrała pierwsze trzy gemy. Wydawało się, że wjechała na autostradę do zwycięstwa, ale nic z tych rzeczy. Kasatkina zanotowała imponującą pogoń, odrabiając straty z nawiązką. Dość szybko doprowadziła do remisu 3:3, a potem wyszarpała gema, przełamując rywalkę. Dopiero po trzecim break poincie mieliśmy 4:3 dla Rosjanki.

Kasatkina nie poszła za ciosem, nie pozwoliła jej na to Rybakina, która natychmiast odłamała. Obie panie walczyły na równym poziomie aż do tie-breaka.

W decydującym gemie spotkania Kasatkina popełniła więcej niewymuszonych błędów, za często posyłała piłkę w aut, przez co było 6:3 dla Rybakiny. Ale Rosjanka kolejny raz wspięła się na wyżyny swoich możliwości. Obroniła aż cztery meczbole, a przy stanie 8-7 sama mogła zakończyć tie-breaka, ale rywalka się obroniła. Ostatecznie to Kazaszka była na finiszu o krok przed Rosjanką. Skończyła starcie po swojej piątej piłce meczowej, triumfując tym samym w tie-breaku 10-8, a w całym meczu było 5:7, 7:5, 7:6 (8).

Spotkanie trwało trzy i pół godziny, skończyło się przed godz. 3:00 w nocy czasu miejscowego. - Nigdy nie grałam tak późno - mówiła piekielnie zmęczona Rybakina tuż po meczu, w którym popełniła aż 80 niewymuszonych błędów.

W półfinale turnieju w Montrealu Kazaszka zagra z kolejną Rosjanką, Ludmiłą Samsonową, która sensacyjnie wyeliminowała w 1/8 finalu Arynę Sabalenkę.

Daria Kasatkina (Rosja, WTA 14.) - Jelena Rybakina (Kazachstan, WTA 4.) 5:7, 7:5, 7:6 (8)

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.