Sensacja w Toronto! Lider rankingu poza turniejem. Passa przerwana

Sensacja w ATP 1000 w Toronto stała się faktem. Carlos Alcaraz przegrał 3:6, 6:4, 3:6 z Tommym Paulem w ćwierćfinale i pożegnał się z kanadyjskim turniejem. Tym samym Amerykanin przerwał imponującą passę Hiszpana, który pozostawał niepokonany od początku czerwca.

Carlos Alcaraz (1. ATP) notował znakomitą passę i ostatnie 14 meczów rangi ATP zakończył zwycięstwem. O krok od przełamania Hiszpana był Hubert Hurkacz (17. ATP). W 1/8 finału ATP 1000 w Toronto wygrał pierwszego seta przeciwko rywalowi 6:3, ale w kolejnych dwóch partiach przegrał na przewagi 6:7 (2), 6:7 (3). To, co nie udało się Polakowi, zrobił kolejny przeciwnik lidera męskiego tenisa, Tommy Paul (14. ATP). 

Zobacz wideo Reportaż o Marcie Linkiewicz - premiera 7 sierpnia na Sport.pl

Sensacja. Carlos Alcaraz przegrał z Paulem w ćwierćfinale turnieju ATP w Toronto

Alcaraz fatalnie rozpoczął sobotnie starcie i już w pierwszym gemie został przełamany. Miał okazję do odrobienia start w czwartym gemie, ale nie skorzystał z szansy, co szybko się na nim zemściło. Przy kolejnym serwisie Hiszpana znów wygrał Amerykanin, prowadząc już 5:2. 

Paul nie był jednak w stanie zamknąć seta w kolejnym gemie. Wówczas przebudził się Alcaraz i po kilku udanych akcjach przełamał rywala. Tylko że to nie wystarczyło, by odwrócić losy tej partii. Amerykanin utrzymał nerwy na wodzy i w dziewiątym, decydującym gemie znów wygrał przy serwisie Hiszpana, wykorzystując drugą piłkę setową (6:3).

W drugiej odsłonie rywalizacji Alcaraz wziął się ostro do pracy. Popełniał już zdecydowanie mniej błędów, co przekładało się na zaciętą walkę. Co więcej, w tej partii doszło tylko do jednego przełamania i to na korzyść lidera rankingu - miało to miejsce w siódmym gemie. Tym samym to Hiszpan triumfował 6:4, czym doprowadził do wyrównania w meczu.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Wydawało się, że Alcaraz przejmie kontrolę nad spotkaniem w trzeciej partii. Już w pierwszym gemie miał szanse na przełamanie, ale znów jej nie wykorzystał. Takiej okazji w szóstym gemie nie zmarnował jednak Paul. To właśnie Amerykanin wygrał przy serwisie rywala, a później pewnie utrzymując własne podanie, doprowadził do sensacji. Triumfował 6:3 i w całym meczu 2:1.

Paul przerwał passę Alcaraza

Po spotkaniu pod wrażeniem gry Paula był sam Alcaraz. - On jest zawodnikiem kompletnym. Mecze, które rozegraliśmy w przeszłości, były naprawdę trudne. To solidny gracz. Ma wielki talent, świetne uderzenia. Jest też bardzo, bardzo szybki. Mogę śmiało stwierdzić, że jest jednym z najlepszych graczy na świecie. Nie ma co do tego wątpliwości - podkreślił Hiszpan. 

Tym samym Alcaraz nie wygra siódmego w tym roku turnieju rangi ATP. Jak dotąd triumfował w Buenos Aires, Indian Wells, Barcelonie, Madrycie, Londynie oraz na Wimbledonie. Przed szansą na zwycięstwo stanie z kolei Paul. W półfinale Amerykanin zmierzy się z Jannikiem Sinnerem (8. ATP). Mecz zaplanowano na noc z soboty na niedzielę czasu polskiego.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.