Znamy godzinę meczu Igi Świątek w półfinale w Montrealu. Hit

Iga Świątek wygrała 6:3, 4:6, 6:2 z Danielle Collins w ćwierćfinale WTA 1000 w Montrealu. Na kolejnym etapie rywalizacji jej przeciwniczką będzie Jessica Pegula. Już wiemy, o której godzinie zawodniczki wyjdą na kort.

Iga Świątek (1. WTA) nie bez problemów awansowała do półfinału WTA 1000 w Montrealu. Choć wygrała pierwszego seta przeciwko Danielle Collins (48. WTA) 6:3, to w drugiej odsłonie zaczęła popełniać sporo błędów. Z okazji bardzo szybko skorzystała rywalka, triumfując 6:4. Do rozstrzygnięcia losów rywalizacji potrzebna była trzecia odsłona, w której Polka nie dała już szans Amerykance, wygrywając 6:2. "To był kolejny trudny mecz dla naszej tenisistki w Kanadzie. Szarpany, zupełnie bez rytmu, pełen nerwów z obu stron. Najważniejsze, że wygrany, bo Amerykanka momentami grała jak za najlepszych lat" - ocenił Dominik Senkowski ze Sport.pl.

Zobacz wideo Iga Świątek rozbawiona pytaniem od dziewczynki trenującej tenis. "Mój Boże, też bym chciała się dowiedzieć"

WTA w Montrealu. Iga Świątek zagra na korcie centralnym. Znamy godzinę meczu z Jessicą Pegulą

Teraz przed Świątek mecz o finał turnieju. Na tym etapie rywalizacji zmierzy się z rodaczką Collins, Jessicą Pegulą (3. WTA). Amerykanka po ponad dwugodzinnym morderczym boju pokonała Coco Gauff (7. WTA) 6:2, 5:7, 7:5.

Będzie to ósme bezpośrednie starcie Polki z Pegulą. Korzystniejszym bilansem może pochwalić się nasza zawodniczka - wygrała pięć razy, choć Amerykanka potrafiła napsuć jej krwi. Dość powiedzieć, że przegrała z nią aż pięć setów. Ostatni raz obie tenisistki mierzyły się w Dosze - wówczas w finale górą była 22-latka 6:3, 6:0. 

Znamy już dokładny termin spotkania Polki z Pegulą. Odbędzie się ono w sobotę 12 sierpnia o godzinie 18:30 czasu polskiego. Będzie to pierwszy mecz dnia na korcie centralnym. Jego start może być jednak uzależniony od pogody, która psuje plany organizatorów turnieju w Montrealu.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Prognozy znów są mało optymistyczne, więc niewykluczone, że dojdzie do powtórki z meczu Świątek z Karoliną Muchovą (17. WTA), kiedy to zawodniczki kilkukrotnie schodziły z kortu z powodu opadów deszczu. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.