Hubert Hurkacz wyglądał jak milion dolarów, ale genialny Alcaraz jednak go zakasował

Łukasz Jachimiak
- Tenis Alcaraza zawiera elementy gry Rogera, Rafy i mojej. Nigdy nie grałem z kimś takim - mówił Novak Djokovic, gdy w lipcu przegrał z Carlosem Alcarazem finał Wimbledonu. W 1/8 finału turnieju ATP 1000 w Toronto Hubert Hurkacz próbował pokonać hiszpańskiego geniusza i był bardzo blisko. Ale jednak przegrał 6:3, 6:7, 6:7.

"Hubi wygląda jak milion dolarów" - pisał znany tenisowy dziennikarz Bastien Fachan, gdy Polak wychodził na prowadzenie 4:1 w pierwszym secie.

Zobacz wideo Iga Świątek rozbawiona pytaniem od dziewczynki trenującej tenis. "Mój Boże, też bym chciała się dowiedzieć"

Cudowny dzieciak nie był sobą, a Hurkacz grał jak profesor

Mecz Hurkacza, 17. tenisisty rankingu ATP, z liderem, zaczął się od małego trzęsienia ziemi - po ośmiu minutach było już 3:0 dla Polaka. I tak naprawdę ta partia błyskawicznie się też skończyła. Po zaledwie 32 minutach było 6:3 dla skazywanego na porażkę Hurkacza. 20-letni Hiszpan popełniał zaskakująco dużo błędów, a starszy o sześć lat Polak do tych błędów zmuszał go szybkością, ofensywą, pewnością siebie, zdecydowaniem.

Prawie półtora roku temu Hurkacz i Alcaraz spotkali się jedyny jak dotąd raz. W półfinale w Miami Alcaraz wygrał bardzo zacięty mecz 7:6, 7:6. Ale raczej nikt nie spodziewał się, że teraz Carlitos będzie miał podobne problemy. A nawet jeszcze większe.

Wtedy, w kwietniu 2022 roku, Alcaraz już był świetny, ale jeszcze nie był tak znakomity jak dziś. Teraz ma wygrane wielkoszlemowe US Open (2022) i Wimbledon (2023). I jest liderem światowego rankingu. Najmłodszym w 50-letniej historii tego rankingu. Po raz pierwszy został nim w wieku 19 lat i czterech miesięcy - we wrześniu 2022 roku. Później jeszcze trzy razy prowadzenie Alcarazowi odbierał Novak Djoković, ale hiszpański geniusz na każdą z tych sytuacji świetnie odpowiadał.

Djoković, Nadal i Federer w jednym. Jak wygrać z kimś takim?

Najświeższą i najlepszą odpowiedź wielkiemu Serbowi Alcaraz dał w lipcowym finale Wimbledonu. Po świetnym widowisku wygranym przez Hiszpana 1:6, 7:6, 6:1, 3:6, 6:4 wielki Nole powiedział tak: "Tenis Alcaraza zawiera elementy gry Rogera, Rafy i mojej. Nigdy nie grałem z kimś takim".

Czy z kimś takim Hurkacz mógł wygrać? Polak jest świetnym tenisistą. Ma wielki potencjał. Ale przecież on nigdy nie był wyżej niż na dziewiątym miejscu w rankingu ATP i dalej niż w półfinale turnieju wielkoszlemowego (Wimbledon 2021). A przede wszystkim Hurkacz wcale nie gra wyjątkowego sezonu.

Mecz z Alcarazem Hubert zaczynał, mając bilans 27 spotkań wygranych i 16 przegranych w 2023 roku. W tym samym czasie Alcaraz wygrał aż 48 meczów i przegrał zaledwie cztery. Tak imponującego procentu wygranych meczów w jednym sezonie nie miał nigdy żaden tak młody (poniżej 21. roku życia) tenisista. Żaden. Ani Djoković, ani Nadal, ani Federer, ani dawni mistrzowie jak Bjorn Borg czy Mats Wilander.

Alcaraz grał z Hurkaczem po 13 zwycięstwach z rzędu w cyklu ATP, a po 15, licząc z meczami Pucharu Hopmana. On w tym sezonie zdobył już aż sześć tytułów ATP. Czyli tyle samo, ile starszy o sześć lat Hurkacz wygrał w całej swojej karierze. I on mecz z Hurkaczem zaczął słabo, ale przy wyniku 3:6, 0:1 i serwisie Polaka się obudził.

Alcaraz prężył muskuły, ale Hurkacz nie pękł. Co za pościg!

Alcaraz nie pozwolił Hurkaczowi odjechać na 2:0 w drugim secie. Na stratę swojego serwisu odpowiedział od razu przełamując podanie Polaka i przez całą drugą partię to on był z przodu. Hurkacz to wytrzymywał. Aż do tie-breaka. Ale przegrał go wyraźnie, do dwóch. To był już 44. tie-break Hurkacza w bieżącym roku. Przegrał i wygrał po 22. Alcaraz takie decydujące gemy rozgrywa rzadziej i wygrywa częściej (14:4 w tym roku). I ten ostatni gem drugiego seta okazał się kluczowy dla większej części decydującego seta.

Alcaraz jeszcze kilka dobrych sekund po doprowadzeniu do stanu 1:1 w setach fetował, napinając bicepsy. A Hurkacz już przed piłką setową dla rywala zrezygnowany rzucił rakietą. W trzecią partię to Hiszpan wszedł z lepszą energią i szybko zbudował sobie przewagę. Przy 5:2 dla faworyta wydawało się, że jest już po meczu. Ale na szczęście nie wydawało się tak Hurkaczowi!

Polak mocno walczył do końca i ze stanu 2:5 wyszedł na 6:5! Po drodze Hurkacz obronił dwa meczbole. A że przy stanie 6:5 Alcaraz zdołał w końcu wygrać gema, to znów oglądaliśmy tie-breaka. Ważącego jeszcze więcej niż poprzedni. I znów to Hiszpan wytrzymał tie-breaka lepiej. Wygrał go pewnie, do trzech - wykorzystując piątego meczbola.

Hurkaczowi znów uciekła wielka szansa

Dla Hurkacza to był mecz z trzecim numerem jeden w rankingu ATP. Wygrał z Medwiediewem (finał w Halle 2022), przegrał z Djokoviciem (aż pięć razy), teraz postawił się Alcarazowi, ale szansa uciekła.

Szkoda, bo Polak już rok czeka na pokonanie tenisisty z top 10 rankingu ATP. Od zwycięstwa nad Casperem Ruudem w półfinale turnieju w Montrealu w sierpniu 2022 roku Hurkacz przegrał sześć kolejnych meczów z rywalami z top 10.

Zwycięstwo nad Alcarazem pewnie dałoby Hurkaczowi napęd na końcowe miesiące tego sezonu. Już na Wimbledonie nasz tenisista miał szanse na sprawienie sensacji, ale nie wytrzymał końcówek setów z Djokoviciem w czwartej rundzie i przegrał tamto naprawdę dobre spotkanie 6:7, 6:7, 7:5, 6:4.

Teraz też było dobrze. Ale to wciąż za mało, żeby Hubert Hurkacz mógł się pochwalić czymś naprawdę spektakularnym.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.