Sensacja dnia. Miała wrócić do formy. Rywalka Świątek odpada w II rundzie

Maria Sakkari przegrała 4:6, 2:6 z Danielle Collins w II rundzie WTA 1000 w Montrealu, co należy uznać za sporą niespodziankę. Tym samym Idze Świątek ubyła kolejna groźna rywalka. Obie zawodniczki mogły spotkać się już na etapie ćwierćfinału.

Iga Świątek (1. WTA) wygrała 7:6 (6), 6:2 z Karoliną Pliskovą (23. WTA) w II rundzie WTA 1000 w Montrealu. Na kolejnym etapie rywalizacji zmierzy się z Karoliną Muchovą (17. WTA). Polka nie miała w tym roku szczęścia do losowania drabinki. By dotrzeć do finału, musi pokonać tenisistki z elity. Już w ćwierćfinale mogła zmierzyć się z pierwszą zawodniczką z TOP 10, Marią Sakkari (8. WTA). Ostatecznie do tego pojedynku nie dojdzie, ponieważ Greczynka odpadła z rywalizacji. 

Zobacz wideo Reportaż o Marcie Linkiewicz - premiera 7 sierpnia na Sport.pl

Maria Sakkari odpada z WTA 1000 w Montrealu. Collins sprawiła sensację

W nocy ze środy na czwartek rozegrano mecz Sakkari z Danielle Collins (48. WTA). Starcie od samego początku nie układało się po myśli wyżej notowanej tenisistki. Choć w pierwszym gemie miała okazję do przełamania rywalki, to jej nie wykorzystała. To zemściło się na niej przy własnym serwisie. Wówczas Amerykanka przełamała Greczynkę. To napędziło Collins, która ponownie wygrała przy podaniu rywalki w szóstym gemie i prowadziła już 5:1. 

Wtedy coś zacięło się w grze Amerykanki, a do głosu coraz częściej zaczęła dochodzić Sakkari. Dwukrotnie przełamała przeciwniczkę i niemal doprowadziła do wyrównania. Niemal, bo w kluczowym momencie seta znów zaczęła popełniać błędy. I choć zbliżyła się do rywalki (5:4), to ostatecznie została przełamana po raz trzeci i przegrała partię 4:6.

Wydawało się, że Sakkari będzie jeszcze w stanie wrócić do gry. Już w pierwszym gemie drugiej odsłony spotkania wygrała przy serwisie Amerykanki, ale jej radość nie trwała długo. Przy kolejnej okazji rywalka doprowadziła do wyrównania. Dalsza część partii to niemal festiwal przełamań. Ostatecznie więcej na swoim koncie zapisała Colllins, bo aż trzy przy jednym Sakkari. Tym samym to Amerykanka dość niespodziewanie wygrała 6:2 i w całym meczu 2:0. 

Sakkari poza turniejem. Świątek traci groźną rywalkę

To spore zaskoczenie, tym bardziej że wydawało się, iż Greczynka wraca do formy. W minionym tygodniu dotarła nawet do finału WTA 500 w Waszyngtonie, gdzie ostatecznie musiała uznać wyższość Coco Gauff (7. WTA) 2:6, 3:6. Mimo to przełamała klątwę półfinałów - ostatnie siedem meczów na tym etapie rywalizacji kończyła porażką. 

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Tym samym Świątek odpadła kolejna groźna rywalka, z którą mogła zawalczyć na wczesnym etapie turnieju. Z kanadyjską imprezą pożegnała się też Beatriz Haddad Maia (12. WTA), a jeszcze przed startem wycofała się Paula Badosa (45. WTA). 

Więcej o:
Copyright © Agora SA