Iga Świątek przemówiła po turnieju w Warszawie. Odpowiedziała krytykom

"Co to był za tydzień!" - napisała w mediach społecznościowych Iga Świątek. Liderka światowego rankingu wreszcie zabrała głos po wygranej w domowym turnieju WTA 250 w Warszawie. Odniosła się również do deprecjonowania rangi wydarzenia.

Iga Świątek (1. WTA) w zeszłym tygodniu zakończyła zmagania w turnieju WTA 250 w Warszawie, wygrywając w finale z Laurą Siegemund (111. WTA) 6:0, 6:1. Wcześniej liderka światowego rankingu ogrywała każdą z czterech rywalem 2:0, chociaż wcale nie był to dla łatwy turniej. Dwa dni po zakończeniu zmagań podsumowała swój udział w imprezie w rodzinnym mieście. 

Zobacz wideo Bartman boi się kopnięć Hajty? "Jestem spokojny"

Iga Świątek podsumowała turniej WTA 250 w Warszawie. Odpowiedziała tym, którzy krytykowali

W wygranych przez Świątek zawodach zabrakło rywalek z czołówki światowego rankingu, co według wielu znacznie obniżało prestiż imprezy. Ponadto turniej rangi WTA 250 nie robi tak wielkiego wrażenia, jak te z większą stawką punktową i finansową, które niedługo czekają na 22-latkę. Wydaje się jednak, że pierwsza rakieta świata kompletnie się tym nie przejmowała. 

"Co to był za tydzień! Przeczytałam gdzieś, że ten turniej jest nieważny wobec tych, które przede mną w Kanadzie i USA. Cóż...dla mnie był bardzo ważny" - napisała Świątek w mediach społecznościowych. Na wagę turnieju dla Polki z pewnością wpływało jej miasto, a także fakt, że jej ojciec Tomasz Świątek był zaangażowany w organizację całego wydarzenia. 

Ponadto podczas meczów Świątek trybuny kortów Legii pękały w szwach, a fani przyjeżdżali oglądać ją nawet zza granicy. Liderka światowego rankingu mogła liczyć na wsparcie w każdym trudnym momencie spotkania i za to również postanowiła podziękować. "Cieszę się, że poczułam tyle wsparcia i pozytywnej energii z Waszej strony. Dziękuję za to i do zobaczenia niedługo" - podsumowała 22-latka, dodając jeszcze hasztag "dumna". 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl. 

Kolejnym turniejem, w którym Iga Świątek weźmie udział, będzie WTA 1000 w Montrealu. W zeszłym roku w Kanadzie (turniej rozgrywano wówczas w Toronto przyp. red.) odpadła w trzeciej rundzie, gdzie przegrała 4:6, 6:3, 5:7 z Beatriz Haddad Maią (13. WTA). Planowany start zawodów to 7 sierpnia, a finał odbędzie się 13 sierpnia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.