Rosyjska tenisistka przyjechała na turniej. Do akcji wkroczyły służby. WTA reaguje

Tenis to jeden z nielicznych sportów, którego władze po wybuchu wojny w Ukrainie pozwoliły dalej startować w zawodach międzynarodowych Rosjanom i Białorusinom. Teraz ponoszą tego konsekwencje. Już trzeci raz w krótkim czasie rosyjska tenisistka nie została wpuszczona do kraju, w którym rozgrywany jest turniej. WTA w końcu zareagowało.
Już w lipcu po raz pierwszy od inwazji na Ukrainę w Polsce wystąpią rosyjscy sportowcy - na turnieju WTA w Warszawie
Fot. Dmitri Lovetsky / AP Photo

Tego władze WTA nie przewidziały. Kolejne kraje nie życzą sobie, aby rosyjscy i białoruscy sportowcy rywalizowali na ich terenie. Wobec bierności tenisowych organizacji zaczęły działać same. Zaledwie tydzień temu polska Straż Graniczna uniemożliwiła wjazd do naszego kraju Wierze Zwonariewej, która miała zagrać w turnieju WTA 250 w Warszawie. Z kolei Niemcy w ten sam sposób potraktowali Anastazję Potapową, wybierającą się na zawody w Hamburgu. Teraz o krok dalej poszli Czesi.

Zobacz wideo Była numer 1 uważa, że Iga Świątek może przenieść wszystko z mączki na trawę. Trener Igi: Zgadzam się, jak najbardziej

Czesi postąpili jak Polacy ws. rosyjskich tenisistek. A nawet mocniej. "Nasz rząd przyjął rozporządzenie"

W przyszłym tygodniu rozpoczyna się turniej w Pradze. W czwartek na lotnisku Vaclava Havla w stolicy Czech pojawiła się więc jedna ze zgłoszonych do rywalizacji Rosjanek. Czeskie służby zachowały się dokładnie tak, jak polskie i niemieckie - odesłały ją z powrotem. Nazwiska tenisistki nie ujawniono.

Okazało się, że pozostałe Rosjanki także nie mają w Pradze czego szukać. "W sytuacji, gdy Rosja morduje cywilów na Ukrainie, nie można rywalizować z rosyjskimi sportowcami w zawodach sportowych. Dlatego nasz rząd przyjął rozporządzenie, które zabrania udziału rosyjskich sportowców w zawodach organizowanych w Czechach. A policja konsekwentnie to stosuje" - napisał na Twitterze minister spraw wewnętrznych Czech - Vit Rakusan. W kwalifikacjach miały wystąpić trzy zawodniczki z Rosji - Diana Sznajder, Polina Kudermietowa i Erika Andriejewa.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

WTA wydało oświadczenie. Znowu wstawia się za Rosją. "Dyskryminacja"

Na decyzję czeskiego rządu zareagowało już WTA, które wydało nerwowe oświadczenie. "WTA stanowczo potępia wojnę na Ukrainie i karygodne działania rosyjskich władz. WTA nadal wspiera również ukraińskich sportowców biorących udział w Tourze - jak również wszystkich sportowców - którzy stoją przed ogromnymi wyzwaniami, podczas gdy wielu ich bliskich oraz ich kraj doświadcza ataków ze strony Rosji" - czytamy na wstępie.

Mimo tych deklaracji stanowisko organizacji pozostało jednak niezmienne. "Indywidualni gracze WTA, narodowości rosyjskiej/białoruskiej nadal rywalizują w Tourze w neutralnych barwach. Pomimo ich neutralności, władze czeskiego rządu odmawiają niektórym zawodniczkom WTA możliwości udziału w turnieju WTA 250, który ma się odbyć w Pradze w przyszłym tygodniu. Zasady WTA stanowią, że wszyscy gracze muszą mieć możliwość rywalizacji wyłącznie na podstawie zasług, bez dyskryminacji. Będziemy nadal analizować sytuację, biorąc pod uwagę ważne czynniki związane z tymi złożonymi kwestiami geopolitycznymi" - zapowiedziało WTA.

Więcej o: