Polski dzień na kortach w Warszawie. Dwie wygrane jednego dnia. Mamy finał

Katarzyna Piter i Weronika Falkowska się nie zatrzymują w WTA 250 w Warszawie. Polki bez większych problemów rozprawiły się z Lindą Noskovą oraz Xiyu Wang, wygrywając 6:4, 6:4. Tym samym awansowały do finału, gdzie będzie na nie czekać spore wyzwanie.
Weronika Falkowska i Katarzyna Piter
https://twitter.com/BNPP_WarsawOpen/status/1684582414385909762

W piątek organizatorom WTA 250 w Warszawie szyki pokrzyżowała pogoda. Z tego też powodu na kolejny dzień przeniesiono m.in. mecz ćwierćfinałowy Igi Świątek z Lindą Noskovą. Mimo wszystko kibice mogli zobaczyć reprezentantki Polski w akcji. Na korcie pojawiły się duet Katarzyna Piter - Weronika Falkowska, który rozegrał aż dwa mecze. Najpierw w ćwierćfinale zmierzył się z Lidzią Marazawą oraz Alaksandrą Sasnowicz i triumfował 6:4, 7:5. Kilka godzin później Biało-Czerwone stanęły do walki o finał. Zmęczenie nie przeszkodziło im w odniesieniu kolejnego sukcesu.

Zobacz wideo Iga Świątek rozbawiona pytaniem od dziewczynki trenującej tenis. "Mój Boże, też bym chciała się dowiedzieć"

Piter i Falkowska w finale WTA 250 w Warszawie. Wyeliminowały kolejną rywalkę Świątek

W półfinale polski duet rywalizował z parą Linda Noskova - Xiyu Wang. Początek meczu był bardzo wyrównany, choć do pierwszego przełamania doszło już w trzecim gemie. Wówczas Piter i Falkowska wygrały przy serwisie przeciwniczek do 0 i wyszły na prowadzenie. Ich radość nie trwała jednak długo. Chwilę później Czeszka i Chinka doprowadziły do przełamania powrotnego i wyrównały stan rywalizacji.

To nie zatrzymało Polek, które przy kolejnej okazji znów wygrały przy serwisie rywalek, a następnie pewnie utrzymywały własne podania, dzięki czemu triumfowały w pierwszym secie 6:4. I mogły już wcześniej zamknąć wynik pierwszej partii - w dziewiątym gemie miały aż trzy piłki setowe przy serwisie Czeszki i Chinki, ale żadnej z nich nie wykorzystały.

Drugi set rozpoczął się od przełamań - po jednym dla każdej z par. W szóstym gemie Polki były w tarapatach - rywalki miały aż trzy breakpointy. Żadnego z nich jednak nie wykorzystały. Jak się później okazało, był to moment przełomowy dla drugiej partii i całego meczu. W kolejnym gemie to nasze zawodniczki odebrały serwis rywalkom, a następnie utrzymały własne podania, co pozwoliło im wygrać 6:4 i w całym spotkaniu 2:0. 

Wielkie wyzwanie przed Piter i Falkowską

Tym samym Polki awansowały do finału turnieju w Warszawie. W nim zmierzą się z duetem Yannina Wickmayer - Heather Watson, a więc potencjalnymi rywalkami Świątek w półfinale w singlu. Zresztą Piter i Falkowska wyeliminowały Noskovą, a więc zawodniczkę, z którą liderka rankingu WTA zawalczy w ćwierćfinale gry pojedynczej.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Ewentualne zwycięstwo w finale byłoby trzecim tytułem w karierze Piter. Po raz pierwszy triumfowała w 2013 roku w Palermo. Na drugie trofeum musiała czekać ponad dziesięć lat - zdobyła je dopiero przed kilkoma dniami w Budapeszcie

Więcej o: