Były trener Sereny Williams ocenił grę Świątek na trawie. Prosto z mostu

Patrick Mouratoglou, wieloletni trener Sereny Williams, ocenił tegoroczny Wimbledon w wykonaniu kobiet, w tym Igi Świątek. - Myślę, że to po prostu trawa to czyni. To bardzo wyjątkowa nawierzchnia - komentował.

Na ćwierćfinale swój udział w tegorocznym Wimbledonie zakończyła Iga Świątek. To najlepszy wynik w karierze polskiej tenisistki, lecz nie da się ukryć, że przyjęto go z drobnym rozczarowaniem, gdyż liderkę światowego rankingu w trzech setach wyeliminowała Elina Switolina.

Zobacz wideo "FIFA" odchodzi do przeszłości. Powstało "EA Sports FC 24"

Były trener Sereny Williams występ grę Świątek na Wimbledonie. "Nigdy nie czułeś"

Dla 22-latki był to czwarty w karierze Wimbledon i wydawało się, że postępy w grze na trawie są widoczne nie tylko poprzez wyniki, ale także w sposobie gry zawodniczki. - Jeśli spojrzysz na Igę Świątek, nigdy nie czułeś podczas turnieju, że bardzo dobrze czuła się na trawie. Tak samo było z Sabalenką - ocenia Patrick Mouratoglou. Francuz przez dziesięć lat był trenerem Sereny Williams. Obecnie współpracuje z Simoną Halep czy Coco Gauff. - Jedyna zawodniczka, która czuje się dobrze na tej nawierzchni jest Rybakina. Ale ostatnio nie jest w dobrej formie, więc nie była w stanie zagrać najlepiej, jak potrafi - dodaje.

W tegorocznym Wimbledonie triumfowała nierozstawiona Marketa Vondrousova, co było pierwszym takim przypadkiem w historii turnieju. Wydawało się, że trudno będzie pokonać głównej faworytki, czołową trójkę rankingu kobiet, które rozdzieliły między sobą wszystkie tytuły wielkoszlemowe po przejściu na emeryturę Ash Barty. - Nie sądzę, abyśmy wrócili do nieprzewidywalnego tenisa kobiet. Myślę, że to po prostu trawa to czyni. To bardzo wyjątkowa nawierzchnia - powiedział Mouratoglou. - Ons nie była niespodzianką, ponieważ był to jej drugi finał tutaj. Myślę, że wróciła do bardzo dobrego poziomu. Ale zwyciężczyni, Vondrousova, była dużą niespodzianką. Skorzystała ona z gry, która bardzo dobrze pasowała do tej nawierzchni - podsumowuje "The Coach".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.