Poprzednie dwa tygodnie były zdominowane przez rywalizację na Wimbledonie, w której wystąpiło kilku reprezentantów Polski. Najlepszy wynik w seniorskim turnieju osiągnęła Iga Świątek - dotarła do ćwierćfinału, gdzie musiała uznać wyższość Eliny Switoliny. O wiele mniej szczęścia miała Katarzyna Piter. W duecie z Tatianą Marią odpadły już w I rundzie debla, przegrywając z parą Magda Linette - Bernarda Pera. I choć teraz większość tenisistów odpoczywa po wielkoszlemowych zmaganiach, to Piter nie ma chwili wytchnienia.
W tym tygodniu Polka rywalizuje w WTA 250 w Budapeszcie. Jej partnerką jest Fanny Stollar. Losowanie drabinki turnieju nie było łaskawe dla polsko-węgierskiej pary, która już w 1/8 finału trafiła na rozstawione z "trójką", Timeę Babos i Aleksandrę Panową. Pierwsza z rywalek to czterokrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych w deblu. Jej partnerce nie udało się ani razu zwyciężyć w takiej imprezie, choć ma na koncie siedem tytułów rangi WTA. Nic więc dziwnego, że to ten duet był faworytem starcia.
Piter i jej partnerka sprawiły jednak ogromną sensację. Mecz od początku był wyrównany, a gra toczyła się punkt za punkt. Do pierwszego przełamania doszło w czwartym gemie. Wówczas polsko-węgierska para wygrała przy serwisie rywalek. Te nie pozostały jednak dłużne i przy kolejnej okazji odgryzły się naszej rodaczce. Ich radość nie trwała długo. Piter i jej partnerka znów przełamały rywalki i miały nawet dwie piłki setowe w ósmym gemie. Nie wykorzystały ich, ale już w dziesiątym gemie były bezbłędne i wygrały 6:4.
Drugi set zaczął się kapitalnie dla duetu Polki. Razem z Węgierką aż dwukrotnie przełamały rywalki i prowadziły 4:0. Wówczas nastąpił kryzys w grze Piter i Stollar. Straciły przewagę dwóch przełamań. Co więcej, przeciwniczki doprowadziły do remisu 5:5. W końcówce jednak Polka i Węgierka zachowały spokój - utrzymały własne podanie, a w ostatnim i decydującym gemie przełamały rywalki, wygrywając 7:5.
Tym samym awansowały do ćwierćfinału imprezy. W nim zmierzą się ze zwyciężczynią starcia Adrienn Nagy/Amarissa Toth - Miriam Kolodziejova/Jesika Maleckova.
Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl.
W tym sezonie Piter osiągnęła już kilka "małych sukcesów". Podczas Roland Garros, razem z Dalmą Galfi, pokonały duet Alexa Guarachi/Erin Routliffe i awansowały do II rundy. To było pierwsze od dziewięciu lat zwycięstwo Polki w turnieju wielkoszlemowym. Ostatnie odniosła na Wimbledonie w 2014 roku. W tym samym sezonie awansowała też do II rundy Australian Open i Rolanda Garrosa. Sztuki z tegorocznego French Open nie udało jej się jednak powtórzyć podczas londyńskiej imprezy.