Polska tenisistka pokazała, co potrafi. Sensacja. Wyeliminowała wielkoszlemową mistrzynię

Katarzyna Piter kapitalnie powetowała sobie porażkę z I rundy Wimbledonu. W parze z Fanny Stollar wyeliminowały faworytki turnieju WTA 250 w Budapeszcie, Timeę Babos i Aleksandrę Panową 6:4, 7:5. Polce i Węgierce zdarzały się kryzysy, ale wyszły z nich obronną ręką i awansowały do ćwierćfinału.
Katarzyna Piter
Katarzyna Piter/Instagram (https://www.instagram.com/p/Cp0L3D4tI9z/)

Poprzednie dwa tygodnie były zdominowane przez rywalizację na Wimbledonie, w której wystąpiło kilku reprezentantów Polski. Najlepszy wynik w seniorskim turnieju osiągnęła Iga Świątek - dotarła do ćwierćfinału, gdzie musiała uznać wyższość Eliny Switoliny. O wiele mniej szczęścia miała Katarzyna Piter. W duecie z Tatianą Marią odpadły już w I rundzie debla, przegrywając z parą Magda Linette - Bernarda Pera. I choć teraz większość tenisistów odpoczywa po wielkoszlemowych zmaganiach, to Piter nie ma chwili wytchnienia.

Zobacz wideo Iga Świątek rozbawiona pytaniem od dziewczynki trenującej tenis. "Mój Boże, też bym chciała się dowiedzieć"

Katarzyna Piter sprawiła sensację. Pokonała czterokrotną wielkoszlemową mistrzynię deblową

W tym tygodniu Polka rywalizuje w WTA 250 w Budapeszcie. Jej partnerką jest Fanny Stollar. Losowanie drabinki turnieju nie było łaskawe dla polsko-węgierskiej pary, która już w 1/8 finału trafiła na rozstawione z "trójką", Timeę Babos i Aleksandrę Panową. Pierwsza z rywalek to czterokrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych w deblu. Jej partnerce nie udało się ani razu zwyciężyć w takiej imprezie, choć ma na koncie siedem tytułów rangi WTA. Nic więc dziwnego, że to ten duet był faworytem starcia. 

Piter i jej partnerka sprawiły jednak ogromną sensację. Mecz od początku był wyrównany, a gra toczyła się punkt za punkt. Do pierwszego przełamania doszło w czwartym gemie. Wówczas polsko-węgierska para wygrała przy serwisie rywalek. Te nie pozostały jednak dłużne i przy kolejnej okazji odgryzły się naszej rodaczce. Ich radość nie trwała długo. Piter i jej partnerka znów przełamały rywalki i miały nawet dwie piłki setowe w ósmym gemie. Nie wykorzystały ich, ale już w dziesiątym gemie były bezbłędne i wygrały 6:4.

Drugi set zaczął się kapitalnie dla duetu Polki. Razem z Węgierką aż dwukrotnie przełamały rywalki i prowadziły 4:0. Wówczas nastąpił kryzys w grze Piter i Stollar. Straciły przewagę dwóch przełamań. Co więcej, przeciwniczki doprowadziły do remisu 5:5. W końcówce jednak Polka i Węgierka zachowały spokój - utrzymały własne podanie, a w ostatnim i decydującym gemie przełamały rywalki, wygrywając 7:5.

Tym samym awansowały do ćwierćfinału imprezy. W nim zmierzą się ze zwyciężczynią starcia Adrienn Nagy/Amarissa Toth - Miriam Kolodziejova/Jesika Maleckova.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Piter wciąż poszukuje formy

W tym sezonie Piter osiągnęła już kilka "małych sukcesów". Podczas Roland Garros, razem z Dalmą Galfi, pokonały duet Alexa Guarachi/Erin Routliffe i awansowały do II rundy. To było pierwsze od dziewięciu lat zwycięstwo Polki w turnieju wielkoszlemowym. Ostatnie odniosła na Wimbledonie w 2014 roku. W tym samym sezonie awansowała też do II rundy Australian Open i Rolanda Garrosa. Sztuki z tegorocznego French Open nie udało jej się jednak powtórzyć podczas londyńskiej imprezy.

Więcej o: