Na półfinale przygodę z tegorocznym Wimbledonem zakończyła Aryna Sabalenka (2. WTA). Wiceliderka rankingu w emocjonujący meczu uległa Ons Jabeur 7:6(5), 4:6, 3:6. Tym samym nie zdołała awansować do finału turnieju, który dałby jej fotel liderki kobiecego tenisa.
Mecz od początku był bardzo wyrównany i stał na wysokim poziomie. Zwłaszcza serwisowym a obie zawodniczki nie zdołały przełamać rywalki. To zmieniło się w drugim secie. Najpierw Sabalenka wygrała gema przy serwisie Jabeur, prowadząc 4:2 i będąc bardzo blisko wygrania spotkania. Od tego momentu swoje konto poprawiała jedynie Tunezyjka, która kontynuowała dobrą grę w finałowej partii i awansowała do drugiego z rzędu Wimbledonu.
Ons Jabeur trzykrotnie przełamywała serwis rywalki, co jest wielką sztuką, gdyż podanie to jeden z głównych atutów Aryny Sabalenki. W tym meczu posłała 10 asów, a w całym turnieju aż 45, co daje jej pierwsze miejsce w tej klasyfikacji. Druga pod tym względem Elena Rybakina ma ich 33, więc Białorusinka miała ich już więcej przed pojedynkiem z Jabeur, gdy miały z Kazaszką równą liczbę spotkań.
Statystycy wyliczyli, że średnia prędkość serwisu Sabalenki na tegorocznym Wimbledonie wyniosła 74 mph/h (119 km/h). To lepszy wynik od turniejowej średniej podania mężczyzn. Ona wynosi 71 mph/h (114 km/h). Do wiceliderki rankingu należy również najmocniejszy zmierzony wynik serwisowy u pań - 121 mph/h (194 km/h).
Pogromczyni Aryby Sabalenki Ons Jaberu w finale Wimbledonu zmierzy się z Marketą Vondrousovą - pierwszą nierozstawioną zawodniczkom w finale turnieju od 1963 roku. To spotkanie w sobotę.