Iga Świątek (1. WTA) próbuje odczarować korty trawiaste. W przeszłości jej najlepszym wynikiem była IV runda Wimbledonu. Miało to miejsce w 2021 roku. W tym roku Polka wyrównała to osiągnięcie - co więcej, zrobiła to w imponującym stylu, nie tracąc ani seta. Wyeliminowała kolejno Lin Zhu (34. WTA), Sarę Sorribes Tormo (84. WTA) oraz Petrę Martić (29. WTA).
Zwycięstwo z Chorwatką pozwoliło Świątek dopisać kolejne punkty do klasyfikacji. W rankingu WTA Live zgromadziła ich już 9125, co oznacza, że powiększyła przewagę nad drugą Aryną Sabalenką (2. WTA) - obecnie wynosi ona 930 punktów. Białorusinka może w sobotę powiększyć swój dorobek. W III rundzie Wimbledonu zmierzy się z Anną Blinkową (40. WTA).
Choć Polka znajduje się w komfortowej sytuacji, to nadal nie może być pewna utrzymania prowadzenia po Wimbledonie. Rozwiązaniem gwarantującym Świątek pozostanie na pozycji liderki, jest dotarcie do finału. Wówczas nie będzie musiała przyglądać się poczynaniom Sabalenki. Jeśli jednak Polka odpadnie na etapie półfinału, a Białorusinka wygra imprezę, wówczas to rywalka przejmie prowadzenie - będzie miała 10065 punktów na koncie, a nasza tenisistka 9770 punktów. W związku z tym Świątek musi się mieć na baczności.
Choć TOP 2 rankingu WTA Live pozostaje niezmienne, to do modyfikacji doszło na trzeciej lokacie. Na podium kosztem Jeleny Rybakiny (3. WTA) wskoczyła Jessica Pegula (4. WTA). Amerykanka ma 5205 punktów, a Kazaszka 5165 punktów. Tylko że Pegula zameldowała się już w IV rundzie londyńskiego turnieju, z kolei Rybakina ma przed sobą ważny mecz. Jeśli wygra w III rundzie z Katie Boulter (89. WTA) wówczas utrzyma pozycję w TOP 3.
Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl.
Niezależnie od wyników rywalek duży awans zanotuje rewelacja tegorocznego Wimbledonu Mirra Andriejewa. Przed turniejem Rosjanka zajmowała 102. lokatę w rankingu WTA. Na londyńskich kortach przebrnęła przez kwalifikacje, a następnie wyeliminowała dwie silne przeciwniczki - Chinkę Xiyu Wang (65. WTA) oraz Czeszkę Barborę Krejcikovą (11. WTA). Dzięki temu dopisała 139 punktów do swojego konta i awansowała aż o 22 pozycje w rankingu WTA Live. Obecnie zajmuje 80. lokatę. Dodatkowo została trzecią najmłodszą zawodniczką w erze Open, która awansowała do III rundy Wimbledonu - miała 16 lat i 68 dni. Młodsze od niej były tylko Coco Gauff (7. WTA) i Kim Clijsters.
Ważną informacją jest też pozycja pozostałych Polek. Mowa m.in. o Magdzie Linette (24. WTA), która odpadła z turnieju po porażce z Belindą Bencić (14. WTA) w III rundzie. Nasza tenisistka utrzyma jednak miejsce w TOP 30. Spadek zanotuje z kolei Magdalena Fręch - z 70 na 75 lokatę. Polka odpadła już w I rundzie Wimbledonu, przegrywając z Ons Jabeur (6. WTA).