Terminator Novak Djoković. Nieprawdopodobny powrót w tie-breaku. Hurkacz już czeka

Novak Djoković (2. ATP) będzie rywalem Huberta Hurkacza (18. ATP) w czwartej rundzie Wimbledonu. Serbska legenda tenisa w III rundzie ograła doświadczonego Szwajcara Stanislasa Wawrinkę (ATP 88) 6:3, 6:1, 7:6 (5).
Fot. Alberto Pezzali / AP

Trzy mecze, trzy zwycięstwa, dziewięć setów wygranych i zero straconych - dotychczasowy bilans Huberta Hurkacza (18. ATP) na tegorocznym Wimbledonie jest praktycznie idealny. W piątek najlepszy polski tenisista po raz pierwszy w tym sezonie pokonał tenisistę z czołowej dwudziestki światowego rankingu - gładko ograł Włocha Lorenzo Musettiego (16. ATP) 7:6, 6:4, 6:4. 

Zobacz wideo Była numer 1 uważa, że Iga Świątek może przenieść wszystko z mączki na trawę. Trener Igi: Zgadzam się, jak najbardziej

Djoković pokonał Wawrinkę i będzie rywalem Hurkacz w IV rundzie Wimbledonu

Wieczorem z kolei Hurkacz poznał rywala w najlepszej szesnastce wielkoszlemowego turnieju w Londynie. Zgodnie z oczekiwaniami będzie nim legendarny już Serb Novak Djoković (2. ATP). Rekordzista w liczbie wygranych turniejów wielkoszlemowych (ma ich na koncie 23) pewnie zmierza po swój 24. tytuł. Tym razem nie dał szans doświadczonemu Szwajcarowi Stanislasowi Wawrince (88. ATP), z którym wygrał 6:3, 6:1, 7:6 (5). 

Wawrinka jest zawodnikiem, który w swojej karierze aż sześciokrotnie pokonywał Djokovicia. Udało mu się to nawet dwukrotnie w finałach wielkoszlemowych, a dokładniej na Roland Garros 2015 i US Open 2016. Tyle że w piątek obaj tenisiści mierzyli się już po raz 29., a Wawrinka w przeciwieństwie do Djokovicia jest daleki od swojej optymalnej dyspozycji, która doprowadziła go do trzech tytułów Wielkiego Szlema. 

W pierwszych dwóch setach wyrównana walka trwała jedynie przez cztery gemy. Na początku pierwszej partii był bowiem remis 2:2, ale później Djoković wygrał aż 10 z 12 rozegranych gemów, dzięki czemu bardzo pewnie zwyciężył w obu partiach. 

Najbardziej wyrównany był set trzeci, w którym nie tylko nie było w ogóle przełamań, ale też break pointów, wobec czego obaj tenisiści dotarli do tie-breaka. W nim Novak Djoković walczył nie tylko z dobrze dysponowanym rywalem, lecz także z czasem - gdyby przegrał tę rozgrywkę i musiał grać kolejnego seta, dokończenie jego meczu odbyłoby się już następnego dnia (o godzinie 23 czasu lokalnego w tym regionie obowiązuje już cisza nocna). 

I było naprawdę blisko, dlatego że po ośmiu piłkach to Wawrinka prowadził 5:3. Jednak Djoković to Djoković i łatwo przewidzieć, jak Serb na tę sytuację zareagował. Wygrał cztery kolejne piłki, zwyciężył w tie-breaku 7:5 i mógł świętować szybkie zwycięstwo w całym spotkaniu. 

To właśnie Novak Djoković będzie rywalem Huberta Hurkacza w meczu IV rundy, który najpewniej zostanie rozegrany w niedzielę na jednym z dwóch najważniejszych kortów Wimbledonu. Polak z Serbem jeszcze ani razu nie wygrał, a mierzyli się ze sobą już pięciokrotnie. Po raz ostatni w maju, gdy Djoković pokonał Hurkacza w Dubaju 6:3, 7:5. 

Więcej o: