Tenisistka zachwyca strojem na Wimbledonie. Tego nikt się nie spodziewał. "Wesele o 14"

Camila Giorgi zwróciła uwagę wielu fanów jeszcze przed rozpoczęciem Wimbledonu. Nie chodzi jednak o poziom jej gry, ale o strój do gry w tym turnieju. Kibice byli bardzo zaskoczeni ubiorem tenisistki, ale nie ukrywali, że przypadł im do gustu.

Wimbledon znany jest między innymi z restrykcyjnych przepisów w sprawie ubioru zawodników i zawodniczek. Uczestnicy muszą nosić jednolity biały strój. Zazwyczaj mało kto zaskakiwał wyborem ubioru i tenisiści decydowali się na klasyczne komplety. Inaczej postąpiła Camila Giorgi (48. WTA). 

Zobacz wideo Iga Świątek wie, co zrobić na trawie. "Średnio 10 centymetrów niżej"

Camila Giorgi zaskoczyła strojem. "Wspaniałe"

Włoszka od jakiegoś czasu współpracuje z marką Giomila. Firma przygotowała dla niej zaskakujący strój na Wimbledon. Tenisistka pochwaliła się nim w mediach społecznościowych. Komplet składa się z białego topu, krótkich spodenek oraz koronkowej tkaniny. Część fanów zwróciła uwagę, że strój Giorgi przypomina suknie ślubną. "Kiedy masz mecz tenisa o 11:00 i wesele o 14:00" - napisał jeden z nich. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Ubiór tenisistki bardzo spodobał się fanom, którzy licznie go skomentowali. "Nagroda za najlepszy komplet", Upokorzyła inne marki. Wspaniałe", "To najlepszy strój, jaki kiedykolwiek widziałem", "Może nie wygra Wimbledonu, ale z pewnością zwycięży w turnieju o najlepszy strój w WTA" - czytamy. 

Camila Giorgi nie zaprezentowała się w tym stroju zbyt długo. Włoszka odpadła z Wimbledonu już w pierwszej rundzie. Przegrała 2:6, 4:6 z Warworą Graczewą (41. WTA). Francuzka w drugiej rundzie zagra z Aryną Sabalenką (2. WTA). 

Kontrowersje wokół strojów na Wimbledonie. Działacze łagodzą przepisy

Wymóg jednolitych białych strojów na Wimbledonie wywoływał ostatnio wiele kontrowersji. Najwięcej sprzeciwów pojawiło się ze strony kobiet. W tym roku organizatorzy turnieju złagodzili nieco przepisy i od trwającej edycji bielizna zawodników nie musi być w białym kolorze. Z takiej zmiany bardzo ucieszyła się Magda Linette (24. WTA). - Dla mnie to ogromna ulga. Myślę, że zawsze jest tak, iż każda z nas ma okres właśnie na Wimbledonie. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, ale to jest bardzo, bardzo stresujące - powiedziała. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.