Czuł się faworytem Wimbledonu. Aż do pierwszego meczu. Niespodzianka

Sensacja na Wimbledonie. Sebastian Korda przegrał z Jirim Veselym, który jest od niego sklasyfikowany w rankingu ATP aż o 503 miejsca niżej. Czech wygrał 7:6, 4:6, 6:2, 6:3.

- Jestem w dobrej formie. Czuję się, jakbym był jednym z faworytów Wimbledonu. Mogę zajść w tym turnieju daleko - mówił Sebastian Korda (USA, 25. ATP) po tym jak pod koniec czerwca awansował do półfinału turnieju ATP 500 na kortach trawiastych w Londynie. Tam Amerykanin przegrał w dwóch setach z liderem światowego rankingu, Hiszpanem Carlosem Alcarazem 3:6, 4:6.

Zobacz wideo Była numer 1 uważa, że Iga Świątek może przenieść wszystko z mączki na trawę. Trener Igi: Zgadzam się, jak najbardziej

Sensacja na Wimbledonie. Dzieli ich 503 miejsc. A Korda czuł się faworytem do wygrania turnieju

Na Wimbledonie słowa Sebastiana Kordy, który był w turnieju rozstawiony z numerem 22, błyskawicznie zostały boleśnie dla niego zweryfikowane. Amerykanin w I rundzie zmierzył się z 29-letnim, leworęcznym Czechem Jirim Veselym. Obu tenisistów w rankingu ATP dzieli przepaść - Korda jest na 23. miejscu, a Vesely na 528! Czech na Wimbledonie miał dobre momenty, bo dwa razy był w IV rundzie (w latach 2016 i 2018). W tym turnieju przegrali z nim tej klasy tenisiści jak: Francuz Gael Monfils w 2014 roku, Austriak Dominik Thiem w 2016 roku i trzy lata temu - Niemiec Alexander Zverev

Pierwszy set środowego meczu był pasjonujący. Żaden z tenisistów nie wywalczył przełamania i doszło do tie-breaka. W nim Korda prowadził 4:2, potem miał piłkę setową, ale przegrał 7:9. O losach drugiej partii zadecydowało jedno przełamanie. Zdobył je Korda i wygrał seta 6:4. W dwóch następnych partiach lepszy był Vesely i zwyciężył 6:2 i 6:3. Czech miał 23 asy i wygrał 76 proc. punktów po pierwszym podaniu. Świetnie bronił też break-pointy, bo rywal wykorzystał tylko jednego z jedenastu. Czech miał 59 winnerów i 36 niewymuszone błędy (Korda odpowiednio 61 i 40).

Jiri Vesely w II rundzie Wimbledonu zagra ze zwycięzcą meczu: Christopher O,Connell (Australia, 73. ATP) - Hamad Medjedović (Serbia, 156. ATP).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.