Koncert Coldplay. Specjalny gość na scenie, publika oszalała. "Legenda" [WIDEO]

Od września zeszłego roku Roger Federer nie jest już aktywnym tenisistą. Szwajcar teraz cieszy się czasem wolnym. Po wspólnej grze z księżną Kate na kortach trawiastych w Londynie pojawił się na koncercie Coldplay w Zurychu. - Legenda - piszą internauci w mediach społecznościowych.
Roger Federer na koncercie Coldplay
screen - https://twitter.com/gigicat7_/status/1675607984527769601

Roger Federer zakończył karierę 23 września zeszłego roku, grając swój ostatni mecz w Laver Cup, w duecie z Rafaelem Nadalem. Jego ostatnim meczem o stawkę był ćwierćfinał Wimbledonu z 2021 roku, w którym przegrał 3:6, 6:7, 0:6 z Hubertem Hurkaczem (18. ATP). "Wszyscy liczymy na bajkowe zakończenie. Tak poszło moje: przegrałem ostatni mecz singlowy, przegrałem ostatni mecz deblowy, przegrałem moje ostatnie wydarzenie zespołowe" - napisał Federer w mediach społecznościowych po ostatnim meczu w karierze. Teraz Szwajcar cieszy się życiem na sportowej emeryturze.

Zobacz wideo Była numer 1 uważa, że Iga Świątek może przenieść wszystko z mączki na trawę. Trener Igi: Zgadzam się, jak najbardziej

Federer cieszy się czasem na emeryturze. "Legenda"

W poniedziałek 3 lipca zaczyna się rywalizacja na Wimbledonie. Wśród panów ten turniej najbardziej kojarzy się właśnie z Federerem, który wygrał go aż osiem razy w karierze. Po raz ostatni dokonał tego w 2017 roku, gdy w finale pokonał 6:3, 6:1, 6:4 Chorwata Marina Cilicia (100. ATP). Tuż przed startem Wimbledonu Federer pojawił się na koncercie zespołu Coldplay w Zurychu jako gość specjalny i zaśpiewał z nim utwór pt. Don't Panic. Widzowie obecni na koncercie wpadli w szał. "Legenda. Naprawdę cieszy się swoją emeryturą" - czytamy w mediach społecznościowych.

Do niedawna wydawało się, że Federer pojawi się na tegorocznej edycji Wimbledonu, ale już w zupełnie nowej roli. Szwajcar miał być komentatorem w stacji BBC, ale ostatecznie do tego nie dojdzie. Federer zapewnia jednak w medialnych wypowiedziach, że nadal chciałby być związany z tenisem. - Wydaje mi się, że w tenisie nie ma tak wielu zajęć po zakończeniu kariery, jak w przypadku np. piłki nożnej lub golfa. Można tutaj zostać trenerem albo komentatorem - mówił były lider rankingu ATP w rozmowie z portalem tennis365.com.

"Polacy, którzy mieli styczność z Federerem, są zgodni - był królem zarówno kortów, jak i szatni. Królem z ludzką twarzą. Jego dokonań na korcie nie sposób podważyć, ale 41-letni Szwajcar wyróżnia się także tym, że swoimi działaniami wykroczył poza ramy swojej dyscypliny. O spotkaniu z nim marzyło wielu, udało się tylko wybranym" - tak przed oficjalnym zakończeniem kariery przez Federera pisała Agnieszka Niedziałek, dziennikarka Sport.pl.

Więcej o: