Legenda wypunktowała Świątek. Niepokojące słowa przed Wimbledonem

- W przeszłości Iga Świątek nie osiągała znaczących wyników na trawie. Mam wrażenie, że nie czuła się w stu procentach komfortowo - powiedziała Barbara Schett w rozmowie z Eurosportem. Choć legendarna tenisistka wymieniła Polkę w gronie faworytek do triumfu w Wimbledonie, to wskazała też słabe elementy w jej grze, które ostatecznie mogą stanąć na drodze do sukcesu.

Iga Świątek (1. WTA) rozpoczęła rywalizację na trawie od turnieju WTA 250 w Bad Homburg, który był ostatnim sprawdzianem przed zbliżającym się Wimbledonem. Tam dotarła aż do półfinału imprezy, a eksperci wskazywali, że Polka w końcu odczarowała korty trawiaste. Ostatecznie wycofała się z turnieju z powodu problemów zdrowotnych. "Miałam niespokojną noc z powodu gorączki i możliwego zatrucia pokarmowego. Nie jestem w stanie dzisiaj wystąpić i muszę o siebie zadbać" - napisała w mediach społecznościowych. Teraz przed nią walka z czasem, bo już w poniedziałek rozpocznie rywalizację w turnieju wielkoszlemowym.

Zobacz wideo Była numer 1 uważa, że Iga Świątek może przenieść wszystko z mączki na trawę. Trener Igi: Zgadzam się, jak najbardziej

Barbara Schett wskazuje na słabe strony Świątek. "Nie czuła się komfortowo"

W przeszłości Świątek nie odnosiła sukcesów na trawie. Jej najlepszym osiągnięciem była czwarta runda Wimbledonu w 2021 roku. W tym roku 22-latka liczy na lepszy rezultat, a wielu ekspertów stawia ją nawet w roli faworytki do triumfu. Podobnie uważa Barbara Schett. - Nabrała doświadczenia i z każdym kolejnym rokiem będzie coraz groźniejsza dla swoich rywalek - podkreśliła legendarna tenisistka w rozmowie z Eurosportem.

Schett wskazała jednak też czynniki, które ostatecznie mogą stanąć na drodze Polki do triumfu w Londynie. - Wszyscy wiemy, że w przeszłości Świątek nie osiągała znaczących wyników na trawie. Mam wrażenie, że nie czuła się w stu procentach komfortowo ze względu na swój forhend na tej nawierzchni. Myślę, że to jej największy problem, ponieważ często była spóźniona do uderzeń. Ma głęboki chwyt forhendowy i to powoduje jej kłopoty - kontynuowała. 

Austriaczka stwierdziła jednak, że wspomniane mankamenty mogą być już nieaktualne, ponieważ Polka cały czas się rozwija, a w ostatnich dniach znacząco poprawiła grę na trawie, co było widać w Bad Homburg. Tym samym zdaniem Schett, liderka rankingu WTA ma spore szanse na triumf. 

Świątek rozpoczyna walkę z czasem. Wimbledon startuje już 3 lipca

W zwycięstwo Świątek na Wimbledonie wierzy też jej trener, Tomasz Wiktorowski. - Myślę, że wcześniej czy później Iga zaskoczy na trawie. Trzeba się z tą nawierzchnią po prostu "ograć". Potrzebujemy z Igą trochę czasu, ale nie wydaje mi się, by była to jakaś odległa przyszłość - przyznał przed startem w Bad Homburg

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Teraz przed Polką kilka dni na regenerację i już w przyszłym tygodniu wystartuje w Wimbledonie, gdzie jej pierwszą rywalką będzie Lin Zhu (33. WTA). Liderka miała dużo szczęścia w losowaniu drabinki, ponieważ z tenisistką pierwszej dziesiątki rankingu WTA ma szansę zmierzyć się dopiero w ćwierćfinale. Z kolei na największe rywalki, a więc Jelenę Rybakinę (3. WTA) i Arynę Sabalenkę (2. WTA) może trafić dopiero w finale.  

Więcej o:
Copyright © Agora SA