Iga Świątek (1. WTA) świetnie radziła sobie na turnieju WTA w Bad Homburg i awansowała do półfinału, gdzie miała zagrać z Lucią Bronzetti (65. WTA). Do spotkania jednak nie dojdzie, ponieważ Polka wycofała się z rozgrywek z powodów zdrowotnych. "Miałam niespokojną noc z powodu gorączki i możliwego zatrucia pokarmowego. Nie jestem w stanie dzisiaj wystąpić i muszę o siebie zadbać" - przekazała.
Dzięki udanej grze w turnieju w Bad Homburgu Iga Świątek odskoczy od największej rywalki Aryny Sabalenki w rankingu WTA. I nie przeszkodzi w tym nawet wycofane się z zawodów. Polka będzie miała na koncie 9050 punktów, czyli prawie tysiąc więcej niż druga Białorusinka. W przypadku dalszego udziału w turnieju w Bad Homburgu, ta przewaga byłaby jeszcze większa. Jeśli Świątek wygrałaby zawody, miałaby 9220 punktów. Trzecie miejsce w zestawieniu utrzyma Jelena Rybakina z dorobkiem 5090 punktów.
Już w poniedziałek 3 lipca rozpocznie się Wimbledon. W tym wielkoszlemowym turnieju Polka stanie przed szansą na przekroczenie magicznej bariery 10 tysięcy punktów. Aby tego dokonać, musi przynajmniej awansować do finału, ponieważ gwarantuje jej to zdobycie tysiąca punktów. Za dotarcie do finału dostanie 1300 punktów, a za zwycięstwo 2000. Świątek miała szczęście w losowaniu i z Sabalenką lub Rybakiną może zagrać dopiero właśnie w finale.
TOP 5 rankingu WTA Live
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Iga Świątek poznała już również rywalkę, z którą zmierzy się w pierwszej rundzie Wimbledonu. Mowa o Lin Zhu (33. WTA). Spotkanie z Chinką odbędzie się już w najbliższy poniedziałek. Konkretna godzina rozpoczęcia tego starcie nie jest jeszcze znana.