Od początku meczu widać było wyraźnie, że turniejowa "9" - Anna Blinkowa (Rosja, 39. WTA) gra inaczej na trawie niż dwie poprzednie rywalki Igi Świątek: Tatjana Maria (Niemcy, 58. WTA) i Jil Teichmann (Szwajcaria, 129. WTA). Rosjanka uderzała mocno, płasko, w ogóle nie stosowała slajsów, nie chodziła do siatki i miała problem z poruszaniem się po korcie.
Kluczowy dla losów pierwszego seta był szósty gem przy prowadzeniu Polki 3:2 i serwisie rywalki. Wtedy Rosjanka popełniła na początek gema dwa błędy z rzędu - z forhendu i bekhendu. Chwilę później w dłuższej akcji Świątek popisała się świetnym winnerem z forhendu, zupełnie myląc Rosjankę, która spodziewała się forhendu po crossie. Polka wykorzystała już pierwszą z trzech szans na przełamanie po dobrym returnie z bekhendu wzdłuż linii.
W kolejnym gemie Rosjanka szybko mogła się zrewanżować i też zdobyć przełamanie. Miała nawet dwa break-pointy. Najlepsza tenisistka świata świetnie się jednak obroniła, przede wszystkim dobrymi serwisami. Chwilę później wygrała seta 6:3. Polka miała w nim więcej winnerów (11-4) i mniej niewymuszonych błędów (5-7).
Drugi set od stanu 2:2 przebiegał pod całkowite dyktando najlepszej tenisistki świata. Wtedy Rosjanka serwowała i popełniła w piątym gemie dwa podwójne błędy serwisowe. Swoje zrobiła też Polka, która świetnie dobiegła do skrótu i odegrała z forhendu, a na 40:0 zagrała świetnie returnem.
Świątek miała w tym secie kapitalną serię - wygrała aż osiemnaście akcji z rzędu! W dodatku Polka ma w turnieju świetną serię - wygrała już 24 z rzędu swoje gemy serwisowe. Ostatni raz przegrała swoje podanie w pierwszym secie meczu I rundy z Marią.
Świątek w meczu z Blinkową miała zdecydowanie więcej winnerów (24-7) i popełniła mniej niewymuszonych błędów (7-13). Dla Polki to pierwszy półfinał w karierze w turnieju trawiastym.
Polka w półfinale turnieju w Bad Homburg zmierzy się z Włoszką Lucią Bronzetti (65. WTA), która pokonała Warwarę Graczewę (43. WTA) 6:4, 6:3.