Iga Świątek (1. WTA) w świetnym stylu zakończyła sezon na kortach ziemnych, triumfując w wielkoszlemowym Roland Garros. Teraz przyszła kolej na rywalizację na kortach trawiastych, gdzie nie czuje się aż tak pewnie. W ramach przetarcia udała się na turniej WTA 250 w Bad Homburg.
W I rundzie Polka zmierzyła się z Niemką Tatjaną Marią (59. WTA), która w ostatnią niedzielę rywalizowała w finale turnieju na kortach trawiastych w Gaibie i w ekspresowym tempie musiała udać się do Niemiec. Mimo to w pierwszym secie postawiła się wyżej notowanej rywalce i zwyciężyła 7:5.
Później na korcie zdecydowanie dominowała Świątek, która kolejne partie wygrała 6:2 i 6:0. W pomeczowym wywiadzie przyznała, że potrzebowała trochę czasu na dostosowanie się do okoliczności i rywalki.
- (Maria - red.) ma inny styl gry. Na początku był zdradliwy, ale cieszę się, że udało mi się ją rozgryźć. Myślę, że na trawie rozwiązywanie problemów jest najważniejsze. Chcę patrzeć przed siebie, zobaczyć, co mogę zmienić. Wiedziałam, że mam na to sposób, musiałam się odnaleźć. Cieszę się, że jestem w kolejnej rundzie - powiedziała.
Liderka światowego rankingu po raz kolejny mogła liczyć na polskich fanów. - Atmosfera na korcie centralnym jest fantastyczna. Jak zwykle jest wielu Polaków (wypowiedź przerwana przez aplauz - red.), za co jestem wdzięczna. Jak mówiłam, Bad Homburg jest wspaniały, jestem tu pierwszy raz. To wspaniałe miejsce, zwłaszcza po graniu w hałaśliwych miejscach miło jest móc się skupić na pracy i próbować nauczyć się czegoś nowego - dodała.
Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
W II rundzie turnieju WTA 250 w Bad Homburg Iga Świątek zagra ze Szwajcarką Jill Teichmann (129. WTA). Relacja na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.