Turniej w Bad Homburg jest ostatnim sprawdzianem przed wielkoszlemowym Wimbledonem, który startuje już 3 lipca. Iga Świątek w pierwszym meczu zmierzyła się z Tatjaną Marią (58. WTA), choć nie było takie pewne, że rywalka pierwszej rakiety świata zdąży... dojechać na zawody.
Wszystko dlatego, że Niemka dzień wcześniej wieczorem rozgrywała mecz finałowy we włoskim turnieju Veneto Open, gdzie mierzyła się z Ashlyn Kruger (143. WTA). Maria finalnie przegrała 6:3, 4:6, 5:7, lecz nie miała czasu na rozmyślanie o porażce, gdyż miała tylko kilkanaście godzin, aby dostać się do Bad Homburg.
Finalnie udało jej się dotrzeć do Niemiec na czas. Podczas spotkania z pierwszą rakietą świata na trybunach mogła liczyć na wyjątkowe wsparcie od swojej rodziny. Organizatorzy opublikowali w mediach społecznościowych nagranie córki tenisistki, która z całych sił klaskała, aby zmotywować mamę do zwycięstwa. Cały post okraszony został hasłem: "Fanka mamy numer jeden".
Wsparcie początkowo dało nawet efekty, gdyż Maria zdołała wygrać pierwszego seta, sprawiając Świątek niemałą niespodziankę. Ostatecznie górę wzięły umiejętności Polki, która w kolejnych dwóch setach nie dała Niemce żadnych szans, drugi je kolejno 6:2 i 6:0.
Więcej podobnych treści przeczytasz na stronie Gazeta.pl
Następną rywalką Igi Świątek w drugiej rundzie rozgrywek będzie szwajcarska tenisistka Jill Teichmann (129. WTA). 25-latka na godzinę przed meczem Polki wygrała z Amerykanką Claire Liu (95. WTA). Do tej pory raszynianka z Teichmann mierzyła się tylko raz. W 2021 roku w Adelajdzie pokonała rywalkę 6:3, 6:2.